Sport.pl

MUNDIALEJRO: Reprezentacja Argentyny

Co by się nie działo, jaki by nie był układ ciach na niebie, "Albicelestes" zawsze startują na mundialu z pozycji "jednego z głównych faworytów", nie inaczej jest też w tym roku, pomimo że, a może raczej zwłaszcza, że kieruje nimi pełen fantazji i szalonych wizji szkoleniowiec, Diego Armando Maradona.

 


Mundial 2010: Argentyna Także w tym roku "Albicelestes" będą jednym z głównych faworytów mundialu Reprezentacja Argentyny także w tym roku będzie jednym z głównych faworytów mundialu. Argentyńczykami pokieruje charyzmatyczny trener Diego Armando Maradona Co by się nie działo, jaki by nie był układ ciach na niebie, "Albicelestes" zawsze startują na mundialu z pozycji "jednego z głównych faworytów", nie inaczej jest też w tym roku, pomimo że, a może raczej zwłaszcza że kieruje nimi Maradona. Trener: Diego Armando Maradona. Gdybyśmy miały z powrotem trzynaście lat, najpewniej określiłybyśmy go wdzięcznym przydomkiem "krejzol", dziś wypada nam co najwyżej jak we wstępie napomknąć o niebywałej fantazji, niecodziennych, rozwiązaniach i odważnych komentarzach. Cóż, o ile jego wielkości i talentu do kopania piłki oraz niekwestionowanego miejsca wśród piłkarskich legend nikt nie odważy się (broń Boże!) podważyć, o tyle jego umiejętności trenerski wzbudzają, ekhm..kontrowersje i, ekhm...gorące dyskusje. Krytykować się go nie ośmielimy, a nóź jeszcze usłyszymy od niego, to co usłyszeli wszyscy krytykujący go dziennikarze podczas eliminacji MŚ: "Możecie mi wszyscy obciągnąć", a szczerze mówiąc nie za bardzo mamy na to ochotę. Jedno jednak wiemy na pewno, z nim na ławce trenerskiej, będzie się działo. Klata: Zwykle na murawie wygląda dość niepozornie i raczej nie zwraca ciachowej uwagi, lecz gdy tylko pozbędzie się koszulki...ah.. nie wiemy na którym milimetrze jego nagiego torsu swoje oczęta podziać. Pablo Zabaleta stanowczo powinien rozgrywać z nagim torsem całe spotkanie. Uśmiech: Nieśmiały, delikatny, ale jaki urokliwy. Fernando Gago wie, że nie trzeba wiele, by zrobić wrażenie na Ciachach. Największa osobowość: Lionel Messi. Bo jeśli Argentyna wygrywa to najprawdopodobniej w duże mierze to jego zasługa, jeśli zaś przegrywa to już pewne jest, że to jego wina - Leo zna wszystkie blaski i cienie pełnienia tej odpowiedzialnej funkcji. Zresztą został na nią namaszczony przez samego Maradonę, który oznajmił : "Widziałem piłkarza, który zajmie moje miejsce w argentyńskiej piłce. Nazywa się Messi. To geniusz, może stać się lepszym zawodnikiem niż ja." A czy ktokolwiek ośmieli się odmówić Diego?

Tymczasem póki co my umieramy z ciekawości jak sobie poradzą na ciachowym podwórku. I chyba wyjdzie im to całkiem nieźle, zważywszy na fakt, że byli tak mili i to swojego obszernego CV załączyli również kilka "interesujących" fotografii, wykonanych specjalnie na tą okazję, by nasze jury mogło dokładnie przyjrzeć się wszystkim reprezentantom. A oto jedna z nich, z umieszczoną z tyłu dedykacją "dla najsłodszych Ciach na świecie, przyszli Mundialejro", czego niestety z oczywistych względów dostrzec nie możecie...

 


 


Wazeliniarze.

 


A teraz wymazujemy ten obraz z pamięci (taa, jakby to kiedykolwiek było możliwe), ścieramy ślinę spływającą po brodzie, wzbijamy się na wyżyny obiektywizmu i jakby nigdy nic, jak byśmy właśnie nie zanotowały w naszym sekretnym puchowym notesiku "Argentyna" w miejscu na zwycięzcę, przystępujemy do istoty zadania

 

Nazwa: Asociación del Futbol Argentino

 

Trener: Diego Armando Maradona. Gdybyśmy miały z powrotem trzynaście lat, najpewniej określiłybyśmy go wdzięcznym przydomkiem "krejzol", dziś wypada nam co najwyżej jak we wstępie napomknąć o niebywałej fantazji, niecodziennych, rozwiązaniach i odważnych komentarzach. Cóż, o ile o jego wielkości i talentu do kopania piłki oraz niekwestionowanego miejsca wśród piłkarskich legend nikt nie odważy się (broń Boże!) podważyć, o tyle jego umiejętności trenerski wzbudzają, ekhm..kontrowersje i, ekhm...gorące dyskusje. Krytykować się go nie ośmielimy, a nóź jeszcze usłyszymy od niego, to co usłyszeli wszyscy krytykujący go dziennikarze podczas eliminacji MŚ: "Możecie mi wszyscy obciągnąć", a szczerze mówiąc nie za bardzo mamy na to ochotę. Jedno jednak wiemy na pewno, z nim na ławce trenerskiej, będzie się działo.

 


 


Usta: 3xP czyli pełne, ponętne i przeseksowne. Nas osobiście skłaniają do nieustannego i co najmniej nieprzyzwoitego fantazjowania, ale to już opowieść na godzinę po 22.00. O tej porze możemy jedynie się zająknąć, że ich właścicielem jest Hernan Crespo.

 



Klata: Zwykle na murawie wygląda dość niepozornie i raczej nie zwraca ciachowej uwagi, lecz gdy tylko pozbędzie się koszulki...ah.. nie wiemy na którym milimetrze jego nagiego torsu swoje oczęta podziać. Pablo Zabaleta stanowczo powinien rozgrywać TAK całe spotkanie.

 

 

Oczy: Równie zapierające dech w piersiach, jak sam ich właściciel. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że gdyby Kun spojrzał na nas choć raz, roztopiłybyśmy się ze słodyczy i rozkoszy pod tym orzechowym spojrzeniem. Cudo.

 

 

Uśmiech: Nieśmiały, delikatny, ale jaki urokliwy. Fernando Gago wie, że nie trzeba wiele, by zrobić wrażenie na Ciachach. Przy okazji, czy tylko nam się wydaje, czy te kości policzkowe są naprawdę całkiem obiecujące?

 



Największa osobowość: Lionel Messi. Bo jeśli Argentyna wygrywa to najprawdopodobniej w duże mierze to jego zasługa, jeśli zaś przegrywa to już pewne jest, że to jego wina - Leo zna wszystkie blaski i cienie pełnienia tej odpowiedzialnej funkcji. Zresztą został na nią namaszczony przez samego Maradonę, który oznajmił : "Widziałem piłkarza, który zajmie moje miejsce w argentyńskiej piłce. Nazywa się Messi. To geniusz, może stać się lepszym zawodnikiem niż ja." A czy ktokolwiek ośmieli się odmówić Diego?

 

 

Najsłodszy na świecie kadrowicz: Leonel Benjamin Aguero. Nieważne, że nie umie chodzić, o bieganiu nawet nie wspominając,  i jeszcze pewnie nawet nie potrafi wymawiać słowa "futbol", przecież ma koszulkę reprezentacji, jest synem posiadacza najsłodszych ocząt, chrześniakiem największej osobowości i wnukiem trenera tej kadry, a to w pełni usprawiedliwia jego kandydaturę. Prawie w równym stopniu, co niekontrolowany uśmiech Ciach w odpowiedzi na to zdjęcie:

 



Doświadczenie zawodowe:

- Mistrzostwa Świata w Niemczech w 2006r..Poetyckie sześć bramek w spotkaniu fazy grupowej z Serbią i Czarnogórą rozbudziły apetyty nie tylko fanów Argentyńczyków, ale i samych piłkarzy. I nie malały one ani przez pierwsze miejsce w grupie, ani przy wygranej 1/8 finału, dopóki w ćwierćfinale Niemcy za sprawą karnych sprawili, że zupełnie im go odebrało.

- Igrzyska Olimpijskie w Pekinie w 2008r., znane też bliżej, jako jednoosobowy popis kunsztu piłkarskiego w wykonaniu pana Messiego. A jako, że reszta słodkich kolegów była na tyle miła by mu w tym nie przeszkadzać, a nawet nieco pomóc, nie było innego wyjścia niż zakończenie ów popisu złotym medalem. Choć i bez medalu kibice skłonni byliby całować im stopy, za przepiękne 3:0 w półfinale z Brazylią.

 

Osiągnięcia:

- udział w kampanii reklamującej bieliznę. Mniejsza o to, że to udział dość kontrowersyjny i nawet przez Ciacha niejednokrotnie nieco ganiony , czy podśmiewywany. Bielizna, to bielizna, piłkarz, to piłkarz - nie docenić tego połączenia to jeden z poważniejszych grzechów. A do Leo zawsze będziemy mieć sentyment, nawet w takim wydaniu....

 

 


- nawiązanie relacji typu JT&FL. Zdecydowanie mniej toksycznej i perwersyjnej, ale za to o wiele, wiele, bardziej słodkiej, uroczej i rozczulające ciachowe serca. Kun Aguero i Messi w czułym uścisku nadają się tylko do schrupania.

 


 



Umiejętności:

 

Myślałyście, że w zeszłym tygodniu Ricardo Quaresma wysoko zawiesił poprzeczkę w kategorii pozbywania się koszulki ? Owszem, tak się jednak składa, że w piłkarzach Argentyny, a konkretnie jednym z nich - Martinie Palermo - znalazł sobie godnego konkurenta, jeśli nie lepszego. On bowiem, do szczegółowej instrukcji Portugalczyka, dopisał kilka swoich kroków, takich jak 1.) padający deszcz dodajacy wszystkiemu dramatyzmu i seksownie lśniące jego kropelki na klacie, 2) odsłonięcie i podanie nam jej na tacy w całej okazałości przez rozłożenie rąk na boki oraz 3) majestatyczne wyprężenie jej ku górze, bardzo, bardzo efektowne.

 






Nam tam się podoba.



Hobby:

 


- noszenie torebek podczas meczu, ze szczególnym uwzględnieniem ustawiania się w mur przy rzucie wolnym. Oryginalne, choć podobałoby nam się znacznie bardziej, kiedy byłyby dopasowane kolorystycznie do strojów. Estetyka, chłopcy, estetyka przede wszystkim!

 

 

(Ciachowe Redaktorki notują sporych rozmiarów znak zapytania przy napisie "Argentyna")

 

- drużynowa prezentacja gołych klat, pod pretekstem pluskania się w basenie w czasie zgrupowań. Sprytne.

 


(Ciachowe Redaktorki niekontrolowanie całują jedną ze stron swojego notatnika, pozostawiając tłuste ślady z błyszczyka)

 

I tym jakże miłym akcentem, kończymy prezentacje gorących ciasteczek z Argentyny. Ciachowe Jury w pełni stwierdza (dla upewnienia ponownie spoglądając w rubrykę "klata"), że panowie dali radę. I nie byłoby to znowu takie straszne, gdyby zostali naszymi tegorocznymi "Mundialejro".

 

P.S. W komentarzach zaś czekamy na propozycję, którą kadrę narodową chciałybyście zobaczyć w następnym odcinku. Pozostało nam aż 30 reprezentacji, zatem jest w czym wybierać.

Więcej o: