Sport.pl

Na dobry początek dnia: zuch chłopak!

Zdajemy sobie sprawę z tego, że dla wielu z Was ten widok nie oznacza wcale dobrego początku a jedynie bardzo niedobre wspomnienie, dziś jednak jest ten dzień tygodnia, w którym Redakcyjny (Jednoosobowy) Fanklub Wayne'a Rooney dorwał się do komputera.

 

 


Ach, cóż to był za mecz... ale o tym będzie jeszcze osobny artykuł, tymczasem R(J)FWR pragnie oficjalnie rozpłynąć się w zachwycie nad napastnikiem Manchesteru United. Dwa gole, oba strzelone głową, oba dokładnie w tym momencie, w którym były potrzebne. Jeden dał zwycięstwo, drugi je przypieczętował. Wayne odczarował San Siro, zdjął klątwę Milanu i dopisał kilka kolejnych kartek do poświęconego sobie rozdziału dzieła pt. "Legendy Manchesteru United". No i czy Wy naprawdę nie uważacie, że on się robi coraz ładniejszy?
Więcej o: