Vancouver czas zacząć!

Co prawda dopiero późną nocą/bladym świtem kiedy wszystkie grzeczne Ciacha śpią pod swoimi różowymi kołderkami śniąc o piłkarzach na białym koniu, ale powietrze wypełnione atmosferą oczekiwania i podniecenia towarzyszy nam od co najmniej kilku dni. I nawet Google są odświętne.

 

 

 


My zaś, nie zamierzamy Was do oglądanie Igrzysk zachęcać, ani zapraszać, wiemy bowiem doskonale, iż same przez się jesteście już wystarczająco zachęcone i zaproszone. Zachęcamy Was natomiast, do oglądania naszej galerii, w której starałyśmy się uchwycić (poprzez odpowiednią selekcję zdjęć, nei poprzez ich wykonanie - tak daleko nasze różowe macki jeszcze nie sięgają) ów niepowtarzalny klimat "na chwilę przed".

 

 

 


Uwaga do wszystkich Schlierenzaueromaniaczek (to chyba oficjalnie najdłuższe słowo, jakie kiedykolwiek napisałyśmy na naszych łamach): po uważnym obejrzeniu znajdziecie coś dla siebie. No, to do zobaczenia o drugiej w nocy!