Adam Małysz zdradza sekrety

Innych skoczków. Czyli co o Schlierienzauerze, Ahonenie i innych myśli nasz orzeł z Wisły.

 

 


Na sam początek ciekawostka: Wiecie czyja żona kibicuje bardziej Adamowi niż swojemu własnemu mężowi? Nie? To już Wam mówimy - ponoć za Małysza gorąco ściska kciuki małżonka Andy'ego Kuettela. A wszystko przez to, że szwajcarski skoczek poślubiony jest Polsce, niejakiej pani Dorocie. Mimo, że jest to często powodem sprzeczek pomiędzy Polakiem i Szwajcarem, to właśnie wiecznie uśmiechnięty Andy jest najbliższą osobą Małyszowi spośród całej stawki. Od niego uczy się optymizmu i czerpania radości z życia, nawet gdy wiedzie się niekoniecznie dobrze.

 

 

 

Podobną filozofię życiową  ma przejawiać, według Małysza, Simon Ammann.

 

 

 

- Ciągle się uśmiecha. Nawet jak był okres, kiedy nie wszystko mu szło najlepiej i tak podchodził, zagadał, poklepał po plecach. To dusza towarzystwa, potrafiąca rozbawić i rozluźnić atmosferę - tak o koledze ze skoczni opowiada Małysz. Simon jest ponadto najbardziej szczerym skoczkiem, wprost mówiącym o swojej formie, nawet gdy ta w danym momencie dalece odbiega od ideału.A jakie zdanie ma Adam o Gregorze Schlierenzauerze? On również jest ponoć osobą niezwykle otwartą, tryskającą  humorem i dzielącą się emocjami z otoczeniem. Do czasu.

 

 


- Całkowicie się zmienia, gdy zaczyna przegrywać. Zamyka się w sobie i nagle nie ma z nim żadnego kontaktu. Nie chce niczego komentować, przestaje dzielić się emocjami - zdradza Adam. A sądziłyśmy, że panowie dogadują się raczej dobrze.

 

 

 

 

 

 

Na koniec słowo Małysza o Jannie Ahonenie. Niestety, nie usłyszycie o nim niczego, czego nie wpajano by Wam od dawien dawna. Fin ma być zatem osobą zamkniętą w sobie, nie okazującą emocji, nie potrafiącą się cieszyć nawet po zwycięstwie. Małysz przyznaje uczciwie, że nie bez znaczenia dla jego kontaktów z Ahonen jest bariera języka dzieląca obu skoczków, ale Fin i tak podobno mało z kim rozmawia, niezależnie od swoich i innych zdolności poliglotycznych.

 

 

 

- Wszyscy Finowie są podobni. Trzymają ludzi na dystans, nie dopuszczają do siebie, wolą swoje sprawy przemyśleć sami i nie dzielą się radościami, ale i problemami - diagnozuje skoczek.

 

 

 

Stereotypy, panie Małysz, stereotypy.