Sportowy alfabet braci Lijewskich: aneks

Bardzo gorący  i bardzo smakowity aneks do literki "G".

 

 


Tak, zgadza się. G jak "goła klata".

 

 

 

Za aneks musimy bardzo, bardzo, bardzo gorąco podziękować atvie. We wczorajszym alfabecie braci Lijewskich pod literką G napisałyśmy, że jedyne co nam się udało znaleźć w temacie gołych klat, to tors Marcina, w dodatku w większej części skryty za krawędzią basenu. Tuż po publikacji artykułu atva przysłała nam to:

 

 

 

 

 

 


Dwie. Piękne. Lijewskie. Klaty. Na. Tle. Błękitnego. Nieba. Czyżbyśmy umarły i stały u wrót raju? No, chyba nie do końca, zwłaszcza jeśłi przypomnimy sobie, co było napisane pod literką D i W. No, ale cóż, nie narzekałyśmy wczoraj na ćwierć klaty, tym bardziej nie zamierzamy narzekać na dwie. No co, kto nam zabroni się ślinić popatrzeć?