Na dobry początek dnia: czułości w śniegu

Made in Germany.

 

 





Bo coś ostatnio mamy apetyt na ciacha zza Odry.

 

 

 

A awans Werderu Brema do półfinału Pucharu Niemiec jest chyba dobrą okazją, aby zaspokoić nasze germanofilskie żądze. Goli nie strzelali wprawdzie Niemcy, tylko Portugalczyk i Brazylijczyk, ale grający w niemieckim zespole, i wyglądający bardzo ładnie w otoczeniu Torstena Fringsa - ciacha o uznanej renomie - i Aarona Hunta - blondwłosego przystojniaczka o twarzy pacholęcia, którego właśnie odkryłyśmy, a także młodziutkiego Marko Marina, również o płowej czuprynie. Wszyscy oni razem bardzo ładnie się ściskali, obejmowali, rzucali na siebie i formowali nader urokliwe formacje ze swoich ciał, które Wy możecie podziwiać w naszej porannej galerii.

 

 

 

Ach, Ci Niemcy. Potrafią sprawić, że nawet śnieg wygląda ładnie.