Andriej Arszawin znów przemawia

Jak zwykle w przypadku Arszawinowych mądrości, jest zabawnie i nietuzinkowo. Arszawin śmieszy, tumani....

 


 

Podsumowując andriejowe obserwacje:

 

- najlepszy na treningach jest Manuel Almunia;

 

- największy twardziel to, według Andrieja, Sol Campbell, który waży 102 kilogramy podczas gdy maleńki Rosjanin - zaledwie 60 kg. ''On jest podwójny jak ja'' - opowiada krztusząc się ze śmiechu Andriej;

 

- prawdopodobnie nie najwolniejszy, ale według dowcipnych słów Andrieja najwolniejszy jest Cesc Fabregas;

 

- największym wesołkiem jest Eboue (hej, Andriej, zapomniałeś o sobie! Niezamierzone żarty też się liczą!)


- Andriej twierdzi, że Mikel Silvestre jest najmądrzejszy ''bo wygląda na mądrego''. Nie można zaprzeczyć temu rozumowaniu.

 

- bohaterem najzabawniejszego powitania w klubie był powracający Sol Campbell, bo nie chciał wejść na krzesło (?);

 

- kto ma najgorszy gust muzyczny? Andriej zdradza, że on we własnej osobie, bo ''jestem sam, który nie ma iPoda''; czyżby odtwarzacze mp3 były mu w równie zbędne jak e-maile wysyłane z BlackBerry ?

 

- bezkrytyczny zwykle wobec własnej garderoby Andriej za najgorzej ubierającego się Kanoniera uważa Bendtnera, który ''myśli, że to [co zakłada] jest bardzo fajne, ale czasem wygląda głupio'';

 

- Andriej zachwyca się - podobnie jak Ciacha, nasza kolejna wspólna cecha? - tańcem Eboue i Sagni. Z tym że naszą główną motywacją jest wyobraźnia i fakt, że chłopcy podobno często tańczą w szatni...nago!

 

- przyparty do muru, Andriej zdradza, że najdłużej czasu pod prysznicem spędza Jack Wilshere. Domysłom pozostawimy fakt, dlaczego tak długo opierał się przed odpowiedzią na pytanie i co Jack robi w czasie kąpieli.

 

Z niecierpliwością czekamy na kolejny przebłysk geniuszu Arszawina. I gratulujemy postępów w angielskim! Choć, podobno, do parkowania w Londynie nasz człowiek ze Wschodu nadal się nie przyzwyczaił....

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej o: