Chorwaci góra, Polacy dołem

Już to mówiłyśmy w zeszłym roku, po podobnym starciu tych samych drużyn - nie ma tego złego, jutro zagramy o medal!

 

 

Fajnie, bo jutro będzie z przeciwnikiem przynajmniej teoretycznie słabszym - Islandią.

 

Fajnie, bo jest postęp, przegraliśmy niżej niż w zeszłym roku - ''tylko''

 

Fajnie, bo do końca była niepewność, nadzieja, walka...

 

Fajnie, bo jutro ominie nas konfrontacja z mistrzami świata.

 

I fajnie, bo jesteśmy co najmniej w czwórce najlepszych w Europie (a ponieważ to piłka ręczna, to także i na świecie.

 

Szkoda tylko tego nienaszego zwycięstwa.