Sport.pl

Andy Murray w finale Australian Open!

Kiedy obrazy mówią...tfu, krzyczą głośniej niż słowa.

 

 

 

Pozwólmy więc im wrzeszczeć, a przy okazji - z szacunkiem pożegnajmy Marina Cilicia. Ma ten Chorwat w sobie coś natchnionego. Szczególnie w porównaniu z dzikim, acz symetrycznym, Murray'em. Ale może jednak - tak jak to zrobił Szkot - powinien popracować nad muskulaturą.

 

 

Andy czeka już na finałowego przeciwnika....Jak myślicie, kto nim ostatecznie zostanie? Roger Federer czy Jo-Wilfired Tsonga?

Więcej o: