Victoria Beckham szaleje: zdjęła obcasy, ukrywa się przed dziennikarzami

I chce zaprojektować hotel!

 

 

2010 rok: najzimniejsza zima od czasu ciachowych urodzin. Kubot odpada w 1/8 Australian Open. Polscy szczypiorniści z palcem w nosie kwalifikują się do półfinałów Mistrzostw Europy w Austrii, a może i dalej. VICTORA BECKHAM ZMIENIA SZPILKI NA BALETKI.

 

Tak, zmysły Was nie mylą, drogie Ciachowiczki. Czy to za sprawą nożnych dolegliwości, czy z praktycznych względów, czy może z uwagi na nową modę - małżonka Davida Beckhama zaczęła pokazywać się na mieście na płaskiej podeszwie. I to, jak informują niezawodne Kickette, niejednokrotnie.Jak widać (na zdjęciu - pozyskanym właśnie od naszych różowych koleżanek z Wysp - też), halluksy mocno ją przycisnęły.

 

Co natomiast skłoniło szejków, którzy chcą powierzyć eks-Posh Spice projekt ekskluzywnego hotelu do zaoferowania słynnej WAGs aż 50 mln dolarów za pracę? Trudno powiedzieć, bo z tego, co wiemy o Victorii (a jest tej wiedzy dużo), nie wynika, że skończyła studia na wydziale architektury. I choć jej kolekcja ubrań osobiście bardzo nam się podoba, a ponadto sprzedaje się na pniu, to jednak obawiamy się o to, czy w mającej powstać w Dubaju budowli zachowane zostaną wszystkie standardy i niezbędne elementy konstrukcji. Wszak przekrój budynku to nie to samo, co przekrój obcasa.

 

Mimo wszystko, życzymy Vicky powodzenia w realizacji wszelkich planów i gratulujemy powodzenia. Ma dziewczyna modowy talent, a może i wcale nie tak trudno przekuć go na sukces innych dziedzinach. A przede wszystkim, brawa za rozsądek: żeby być piękną, trzeba cierpieć, ale trzeba też znać granice tego cierpienia, bo inaczej na twarzy na zawsze wyryje się bolesny grymas. Być może teraz, po zmianie pantofelków na cichobiegi, Victoria będzie częściej się uśmiechać.