Na dobry początek dnia: czułości szczypiornistów

Bo już nieco ochłonęłyśmy po wczorajszych emocjach, ręce przestały się trząść, serce zwolniło rytm i przychodzi pora, na niczym nie zmąconą radość po zwycięstwie w najtrudniejszym z dotychczasowych spotkań na austriackich mistrzostwach...

 

 


Oraz dlatego, bo nie ma na świecie słodszego widoku i nic tak nie nakręca ledwie obudzonych ciach jak widok stuprocentowych, naładowanych testosteronem twardzieli, udzielających sobie nawzajem rozkosznych czułości. Zbiorowo. Miau.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Do ideału brakuje jeszcze tylko nas pośrodku.