Sport.pl

Artur Boruc rusza na ratunek Wszechświata!

Bo dla naszego bohatera świat to za mało.

 

 

 

Każdy ma jakieś postanowienia noworoczne. Zwykli śmiertelnicy postanawiają jeśś mniej słodyczy (my do nich nie należymy) wstawać wcześniej (tym bardziej), regularnie uprawiać sport, rzucić palenie, wspierać organizacje charytatywne, regularnie chodzić do teatru, albo poświęcać więcej czasu swoim dzieciom/kotom/narzeczonym/mężom/żonom/plakatom Fabregasa na ścianie. Jednakże do zwykłych śmiertelników z pewnością nie należy Artur Boruc, który zapytany w "Przeglądzie Sportowym" o swoje noworoczne postanowienie oświadczył:

 

 

 

"(...) rzucę papierosy i przestanę pić wódkę, schudnę dwadzieścia kilogramów. Zrobiłbym też coś dla świata. Załatam czarną dziurę, powalczę z głodem w Etiopii."

 

 

 

To jednak nie wszystko, do tych szlachetnych celów Arczi dokłada jeszcze jeden: "zostanę wolontariuszem Czerwonego Krzyża".

 

 


Ach... zawsze wiedziałyśmy, że nasz Król Artur to ktoś zupełnie wyjątkowy i chociaż wciąż nie możemy się pogodzić z jego nową wybranką (nie w takim sensie, że się z nią pokłóciłyśmy, ale raczej w takim, że wolałybyśmy, aby była wybranką kogoś innego) to jednak powyższy wywiad (polecamy zresztą cały, smaczków jest więcej) dowodzi, że Boruc wraca do wielkiej formy, nawet jeśli nie sportowej, to przynajmniej oratorskiej - co składa się przecież na 1/3 naszego uwielbienia dla niego (pozostałe 2/3 to to jak broni, i to jak wygląda)

 

 


A jeśli Boruc potrzebowałby tam w kosmosie jakiejś pomocy - nasza różowa redakcja jest jak zwykle do usług.

 

 

 

P.S. Strasznie nam głupio, że wśród świąteczno - noworocznej krzątaniny umknęło nam wydanie przeglądu z wywiadem z Borucem, i o wszystkim musiałyśmy się dowiadywać z drugiej, wyspiarskiej ręki, głównie za pośrednictwem Dirty Tackle. To się więcej nie powtórzy. Oj, bo najlepiej by było, gdyby Boruc po prostu udzielił wywiadu nam, nie sądzicie?

 

 

 

 

Więcej o: