Jak się bawią skoczkowie z Norwegii?

Czyli garść bardziej i mniej poważnych refleksji na temat męskości, męskiej aktywności i norweskich skoczków narciarskich.

 

 

Czy ktoś powiedział, że ciacho musi być prawdziwym samcem alfa? Możliwe, ale jeśli tak, to się mylił. Nie od dziś wiadomo bowiem, że w każdym mężczyźnie tkwi odrobina dziecka. W norweskich skoczkach - może nawet więcej niż odrobina. W każdym razie na pewno mniej ich za to nie kochamy.

 

 

Samochód- męska rzecz, nawet jeśli jest tak mały, że nie można do niego wsiąść. Skoczkowie doskonale o tym wiedzą i podczas przerwy między treningami postanowili urządzić sobie wyścigi zdalnie sterowanych aut.

 

 

 

Wyłączcie głośniki...Chyba, że chcecie poczuć namiastkę F1. Powtarzamy: NAMIASTKĘ.

 

To jednak jeszcze nie wszystko. Pamiętacie zabawę w chowanego?

 

 

Skoro jednak mówiłyśmy, że w mężczyźnie tkwi namiastka dziecka, to musi być też w nim (najlepiej - większa) odrobina samca. Zawsze powinien stawać w obronie swojej damy. Gołota uciekł z ringu, Najman padł po 44 sekundzie. Kto zatem nas obroni? Może Tom Hilde?

 

 

Klaudia(owca)