Wydarzenia Roku 2009 - część pierwsza

Jak wiecie, działo się wiele, choć nie zawsze - dobrze, ale co najważniejsze - nigdy nas nie opuszczałyście. I to się dla Ciach liczy najbardziej. Przypomnijmy sobie wspólnie, co takiego nas kręciło, cieszyło, wzruszało i  wprawiało w rozpacz na przestrzeni tego roku. A jest co wspominać...

Styczeń

 


 

Początek roku naznaczyło bezprecedensowe wydarzenie - ogłoszenie wyników na ciachową Jedenastkę Roku. Dziś patrząc na te rezultaty z łezką wzruszenia w oku odkrywamy, że przez tyle czasu wiele się nie zmieniło. Pewnie w tym roku byłybyście bardziej probarcelońskie, ale to się prawdopodobnie jeszcze wkrótce okaże. Początek 2009 to oczywiście skoki, mniej oczywiście- biatlon, ale najbardziej emocjonują nas jednak Mistrzostwa Europy szczypiornistów (a przede wszystkim historyczne zwycięstwo nad Norwegami z rzutem Siódmaka i jedną Wentą). To także miesiąc niegrzecznych ciastek - do więzienia, sądu lub aresztu trafiają: były mistrz świata w łyżwiarstwie figurowym, Robinho i pewien słynny miłośnik Phila Collinsa, Włoszki marzą o zdradzie, a jakiś człowiek bez serca i oczu dotkliwie bije Marata Safina (a on na ten temat milczy). Cristiano Ronaldo rozwala swoje Ferrari, zostaje graczem roku według FIFA i nareszcie okazuje się, że ma więcej zwolenników niż przeciwników, a tymczasem na całym świecie rosną zastępy jego naśladowców. Kaka prawie odchodzi z Milanu, ale jednak nie, a miliony (już teraz wiemy-naiwnych) mediolańskich kibiców oddychają z ulgą. Nike ujawnia tę piękna sesję, a Frank Lampard okazuje się prawdziwym mózgiem Chelsea. Rusza Ciachowa Lista Przebojów, ktoś rzuca plotkę, że boski Iker spotyka się z tą panią (nie spotykał się).

 

Luty

 


 

Miesiąc zaczyna się wielkim hukiem: łzami Federera i brązem naszych szczypiornistów (z których najseksowniejszym obwołujecie Marcina Lijewskiego, choć to złoty Nikola Karabatić rozbiera się najchętniej). Arszawin po minisadze trafia do Arsenalu, a Fernando Verdasco na okładkę Men's Health. Torresik wie już, że będzie miał potomka i ostro zabiera się za gromadzenie pieniędzy. Dla Artura Boruc rozpoczyna się szalony okres: bije kolegę z drużyny, robi sobie okropny tatuaż. Leo Messi ujawnia swoją prawdziwą ukochaną, prasa ujawnia kolejną domniemaną ukochaną Cristiano Ronaldo, Frank Lampard (nie)ukochaną traci. Polska piłka święci wirtualne tryumfy i nic nie zapowiada katastrofy. W nasze ręce wpada najwspanialsza futbolowa reklama EVER. Rozdajemy Ciachowe Oscary i tytuł najpiękniejszego brzydala.

 

 

Marzec

 

 

Tutaj działo się wiele - także tego niedobrego. Zaczęło się całkiem miło - Manchester United zdobył Puchar ligi angielskiej, czego jednak specjalnie nie świętował, Legia zaczęła czytać książeczki (dzieciom), Ahonen powrócił do skakania, a Ludo Obraniak wyraził chęć gry w polskim zespole. Potem było już gorzej: Ashley Cole trafił do więzienia, a Frank Lampard w szpony nowej kochanki. Cesc Fabregas, zamiast grać, wdawał się w afery ze śliną w roli głównej, a Zbyszek Bartman określił sztywne kryteria, według których prowadzi poszukiwania tej jedynej (ma prawo - uznajecie go najsmakowitszym ciachem PlusLigi). Absolutne doły zaliczamy oglądając bardzo przykre widowisko, czyli mecz Polska - Irlandia. Na szczęście, jest jeszcze pupa Robinho, nagie ciacho na ulicach Paryża, ciacho mieszkające na wystawie sklepowej, Steven Gerrard uniewinniony i Freddie Ljungberg odnaleziony.  No i oczywiście Liga Mistrzów. Cristiano wygrywa Brylantowe Ciacho, a Adam Małysz - rząd Waszych dusz (choć w sporcie rządzi Schlierenzauer).

 




Kwiecień

 

 

 

Na dobry początek wiosny, Polacy przeżywają ulotne chwile radości. Nadchodzi Wielkanoc, siatkarze robią sobie jaja, a nasza ''dzielna'' kadra masakruje San Marino i iskierka wesołości w narodzie znów żywa. Tymczasem na świecie dzieją się dziwne rzeczy: Cristiano Ronaldo wykazuje się skromnością, Jose Mourinho pada ofiarą molestowania przed kamerami, a Roger Federer wreszcie decyduje się uczynić Mirkę Vavriniec swą prawowitą połowicą. Marat łamie nasze serca i zaręcza się, ale na szczęście ktoś robi tę reklamę. Okazuje się, że mężczyźni wolą futbol i wąsik. Dzięki Bogu, jest Liga Mistrzów i plebiscyty - na przykład, ten na ulubioną drużynę na świecie.

 

 

Maj

 

 

Och, cóż ca cudowny to był miesiąc! Nie tylko Saska Kępa, ale cała Europa pachniała majowym bzem, pucharami i...golizną. Co tam wówczas się nie działo! Oto nagie pośladki pokazał najpierw Niklas Bendtner, potem Jenson Button i Mario Gomez, Gourcuff zaświecił gołymi udami, a Pato zaprezentował nagą czaszkę (podczas gdy Wayne Rooney próbuje tę część ciała zakryć). Barcelona zdobywa Puchar Ligi Mistrzów (rodzi się bajka o pijanym krasnoludku) i Puchar Króla, Wisła zostaje mistrzem Polski i Vive Kielce też, inne europejskie puchary wędrują w ręce nowych (lub starych) właścicieli, Szachtar Donieck i Mariusz Lewandowski królują w ostatnim takim Pucharze UEFA, Łukasz Kubot prawie wygrywa turniej w Belgradzie, Anelka zgrania Złotego Buta Premiership, LeBron James został MVP ligi NBA, a Yoann Gourcuff - Ligue 1. Nie obyło się jednak i bez małych (jak również tych większych) dramatów: Cristiano Ronaldo przeżywa szok i zostaje obrabowany (niekoniecznie w tej kolejności), Artur Boruc pokazuje kobiecą stronę swojej natury, Didier Drogba rapuje o hańbie, Fernando Torres żeni się, na jaw wychodzi wstydliwy problem Gerrarda, a - przede wszystkim - w strumieniach ciachowych łez z karierą żegna się Paolo Maldini. Na ich otarcie - nareszcie znamy oficjalnie najciachowszą drużynę Ekstraklasy, a Zizou wraca w pięknej reklamie z nabierającym napędu Messim. Z wrażenia kręci nam się w naszych różowych główkach.

 


 

Czerwiec

 

W czerwcu powoli zaczęłyśmy się przygotowywać na odpoczynek od piłki. Ale niezupełnie: bo to albo Puchar Konfederacji (na niektórych wpływający wybitnie kacogennie), a to dostałyśmy ochłapy w postaci transferów - najpierw (podobno w ogóle nieseksownego) Kaki, a potem Ronaldo, a to Zlatan się rozebrał na boisku, a Fernando ujawnił talent w dziedzinie lewitacji, a to na murawę wybiegli formularze. Nie brakuje atrakcji w innych dziedzinach sportu: eksperci wybierają najlepszego siatkarza PlusLigi, gra siatkarska Liga Światowa, do NBA - przynajmniej w teorii - trafia piękne i młode hiszpańskie ciasteczko, Ricky Rubio, Roger Federer wraca na szczyty list przebojów tenisowych rankingów, Usain Bolt zostaje sportowcem roku Laureusa. Nie brakuje też pozasportowych, choć ze sportowcami w rolach głównych, atrakcji: Joe Cole wstępuje w związek małżeński z długoletnią ukochaną, Sergio Ramos natomiast rozstaje się, pojawiają się pierwsze sygnały występków świeżo upieczonego papy Aguero, Rio Ferdinand inicjuje piłkarski sezon wakacyjny, Luca Toni pozuje z kiełbasą, Bartek Kurek śpiewa TĘ pieśń, ale wszystko przebija romans stulecia - czyli Cristiano Ronaldo (choć nie w nowym, ulubionym stroju) na schadzce z Paris Hilton! O tym będą pamietać pokolenia...

 

 

A o czym z pozostałej części roku pamiętają Ciacha - dowiecie się jutro. Bądźcie czujne!

 



olalla