Sport.pl

Barażowo i towarzysko, czyli podsumowanie rerezentacyjnego weekendu

Na szczęście, wszyscy prawie nasi faworyci z zadaniem odniesienia zwycięstwa poradzili sobie znakomicie.

 

 

Barażowo i towarzysko Podsumowanie reprezentacyjnego weekendu Nasi faworyci poradzili sobie znakomicie z zadaniem odniesienia zwycięstwa. Wyjątek: Anglia, która przegrała w towarzyskim meczu z Brazylią rozegranym w Katarze Nasi faworyci poradzili sobie znakomicie z zadaniem odniesienia zwycięstwa. Wyjątek: Anglia, która nie poradziła sobie w towarzyskim meczu z Brazylią rozegranym w Katarze. Canarinhos, obecnie obok Hiszpanów najlepszy zespół na świecie, pokazali, że gra w futbol to dla nich niemal przyjemna zabawa, finezyjna gierka, szczególnie w zestawieniu z jednak bardziej toporną piłką z Wysp. Brawa dla Portugalii, Francji, Rosji, które są już bardzo blisko awansu na Mundial (czy i aby na pewno - okaże się w środę) oraz, przede wszystkim, dla Nowej Zelandii, kraju z czteroma milionami mieszkańców, w którym w nogę praktycznie się nie gra, a który dzięki wygranej z Bahrajnem udział w nadchodzących mistrzostwach ma już w kieszeni. Towarzysko popisali się również Hiszpanie, wbijając jednego z wielu gwoździków do trumny Maradony. Smutnymi, żeby nie powiedzieć ''żałosnymi'' dziejami polskiej reprezentacji, nie chcemy tych przytulnych, różowych łamów kalać. Dość powiedzieć, że biało-czerwoni na koniec nie zaskoczyli i zagrali konsekwentnie źle. Franciszek Smuda cudów nie zdziałał. Niestety, w środę zagra też Polska - tym razem z Kanadą. Udajemy, że o tym nie wiemy.

Wyjątek: Anglia, która nie była w stanie poradzić sobie z Brazylią w towarzyskim meczu rozegranym w Katarze. Canarinhos, obecnie obok Hiszpanów najlepszy zespół na świecie, pokazali, że gra w futbol to dla nich niemal przyjemna zabawa, finezyjna gierka, szczególnie  w zestawieniu z jednak bardziej toporną piłką z Wysp. 1:0 dzięki golowi Luisa Fabiano.

 

Brawa dla Portugalii, Francji, Rosji, które są już bardzo blisko awansu na Mundial (czy i aby na pewno - okaże się w środę) oraz, przede wszystkim, dla Nowej Zelandii, kraju z czteroma milionami mieszkańców, w którym w nogę praktycznie się nie gra, a który dzięki wygranej z Bahrajnem udział w nadchodzących mistrzostwach ma już w kieszeni.Towarzysko popisali się również Hiszpanie, wbijając jednego z wielu gwózdków do trumny Maradony.

 

Smutnymi, żeby nie powiedzieć ''żałosnymi'' dziejami polskiej reprezentacji, nie chcemy  tych przytulnych, różowych łamów kalać. Dość powiedzieć, że biało-czerwoni na koniec nie zaskoczyli i zagrali konsekwentnie źle. Franciszek Smuda cudów nie zdziałał.

 

 

Get Adobe Flash player

 

 

 

Już wkrótce kolejna dawka międzynarodowo-futbolowych emocji. Niestety, w środę zagra też Polska - tym razem z Kanadą. Udajemy, że o tym nie wiemy.

 

 olalla