Franciszek Smuda selekcjonerem: powitajmy go brawami!

Bo Ciacha są z natury miłe, sympatyczne i przyjaźnie nastawione do każdego, kto chce dobra polskiej piłki, o ile nie nazywa się Stefan. A słynny Franz, choć może nie jest ciachem sensu stricte, to przez czas jakiś, na nasze czerstwe, biało - czerwone ciasteczka będzie miał niebagatelny wpływ...

 

 

A skoro tak - to i na nasze życie, samopoczucie, skłonności do depresji, próby samobójcze albo napady euforii.

 

Witamy więc nowego selekcjonera z otwartymi ramionami i szerokim uśmiechem, przy okazji mając jednak dla niego kilka naszych nowych, ciachowych postulatów. A zatem, panie Franciszku:

 

1. Chcemy, aby nasza reprezentacja grała tak:

 

 

 

 

2. Wyglądała tak:

 

 


 

 

3. Robertowi Lewandowskiemu należy doradzić zmianę koloru włosów...

 

 

 

 

4. Chłopcy muszą być obeznani z prastarymi tradycjami piłkarskimi:

 

 

 

 

 

5. A z szatni mogłoby od czasu do czasu coś wyciec...

 

 

 

Czy jesteście zadowolone z wyboru Franza na stanowisko selekcjonera kadry?