Zdjęcie dnia: z czego śmieją się Kimi i Fernando?

Tudzież z kogo. Odpowiedź  jest prosta - wystarczy spojrzeć w górę.

 

 

Weseli Kimi i Fernando A przyszłość Raikkonena w Formule wciąż jest niepewna. Pamiętacie jeszcze kłótnię Jarno Trulli'ego i Adriana Sutila? Tak, tę sprzed dwóch tygodni. Kierowca Toyoty wciąż nie może przeboleć kolizji podczas GP Brazylii Pamiętacie jeszcze pełną pasji i ożywionej gestykulacji kłótnię Jarno Trulli'ego i Adriana Sutila? Tak, tę sprzed dwóch tygodni. No więc wyobraźcie sobie, że kierowca Toyoty wciąż nie może przeboleć kolizji z wyścigu o Grand Prix Brazylii, która wykluczyła obu panów z rywalizacji. Napomknijmy tylko, że kolizji zawinionej przez kłótliwego Włocha, który został za nią nawet oficjalnie ukarany grzywną. Sprawa wróciła jednak na wczorajszej konferencji prasowej przed kończącym sezon wyścigu w Abu Zabi. Kierowcy znowu skoczyli sobie do gardeł, dopatrując się u siebie nawzajem braku mózgu i oczu. Trulli straszył super tajnym zdjęciowym materiałem dowodowym, Sutil wyciągnął brudy z jeszcze wcześniejszego wyścigu w Barcelonie. Całej rozmowie z coraz to rosnącym zdziwieniem i rozbawieniem jednocześnie przysłuchiwali się również obecni na konferencji Kimi Raikkonen i Fernando Alonso. W pewnym momencie ubawiony Hiszpan odwrócił się do Kimiego i zaproponował opuszczenie sali. Zapamiętajmy uśmiechniętego młodzieńca, bo przyszłość Raikkonena w Formule wciąż jest niepewna i nie wiadomo, jak długo będzie nam to jeszcze dane. Tym bardziej, że Kimi w dosadnych słowach oznajmił, że jedyną opcją transferową jest McLaren, który nadal zwleka z ogłoszeniem składu na nowy sezon. A sprawa nie jest wcale przesądzona, bowiem groźny konkurent do posady, Nico Rosberg, oficjalnie pożegnał się wczoraj ze swoim dotychczasowym pracodawcą Willliamsem.

Pamiętacie jeszcze pełną pasji i ożywionej gestykulacji kłótnię siedzących powyżej Jarno Trulli'ego i Adriana Sutila? Tak, tę sprzed dwóch tygodni. No więc wyobraźcie sobie, że kierowca Toyoty wciąż nie może przeboleć kolizji z wyścigu o Grand Prix Brazylii, która wykluczyła obu panów z rywalizacji.  Napomknijmy tylko, że kolizji zawinionej przez kłótliwego Włocha, który został za nią nawet oficjalnie ukarany grzywną.

 

Sprawa wróciła jednak na wczorajszej konferencji prasowej  przed kończącym sezon wyścigu w Abu Zabi. Kierowcy znowu skoczyli sobie do gardeł dopatrując się u siebie nawzajem braku mózgu i oczu. Trulli straszył super tajnym zdjęciowym materiałem dowodowym, Sutil wyciągnął brudy z jeszcze wcześniejszego wyścigu w Barcelonie. Całej rozmowie z coraz to rosnącym zdziwieniem i rozbawieniem jednocześnie przysłuchiwali się również obecni na konferencji Kimi Raikkonen i Fernando Alonso. W pewnym momencie ubawiony Hiszpan odwrócił się do Kimiego i zaproponował opuszczenie sali. Ten moment uwieczniony został właśnie na naszym dzisiejszym zdjęciu dnia.

 

Rozkoszujmy się  zatem tym skandynawskim uśmiechem, bo przyszłość Raikkonena w Formule wciąż jest niepewna i nie wiadomo, jak długo będzie nam to jeszcze dane. Tym bardziej, że Kimi w dosadnych słowach oznajmił, że jedyną opcją transferową jest McLaren, który nadal zwleka z ogłoszeniem składu na nowy sezon. A sprawa nie jest wcale przesądzona, bowiem groźny konkurent do posady, Nico Rosberg, oficjalnie pożegnał się wczoraj ze swoim dotychczasowym pracodawcą Willliamsem.

 

Breaking news (poza tematem): zarost Sebastiana Vettela ewaluował w coś jakby wąsa!

 

 

Litości.