Na dobry początek dnia: nasz Ludwiś strzela w Lidze Europejskiej

Ludovic Obraniak to niewątpliwie polski powód do dumy. Co z tego, że od niedawna.

 

 

Fajny ten nasz Ludwiś Nasz Ludwiś strzela w Lidze Europejskiej. W czwartkowym meczu drużyna naszego naturalizowanego reprezentanta, Lille, pokonała Genoę 3:0, a Obraniak miał w tym triumfie niewątpliwą zasługę. Ludovic Obraniak to niewątpliwie polski powód do dumy. Co z tego, że od niedawna. W czwartkowym meczu drużyna naszego naturalizowanego reprezentanta, Lille, pokonała Genoę 3:0, a Obraniak miał w tym triumfie niewątpliwą zasługę - strzelił dla swojej ekipy pierwszego gola i zagrał aż 74 minuty. Byle tak dalej, nieistniejący polski futbol potrzebuje nawet takich najmniejszych pocieszeń. Nawet jeśli w ramach pobramkowej radości Ludovic pozwala się obejmować nieco dziwnym jegomościom, będącym skrzyżowaniem Wiktora Galińskiego z ''Tańca z Gwiazdami'' z Jerzym Urbanem (a tak naprawdę to koledze klubowemu - Florent Balmontowi). Fajny ten nasz Ludwiś.

We wczorajszym meczu drużyna naszego naturalizowanego reprezentanta, Lille, pokonała Genoę 3:0, a Obraniak miał w tym triumfie niewątpliwą zasługę - strzelił dla swojej ekipy pierwszego gola i zagrał aż 74 minuty. Byle tak dalej, nieistniejący polski futbol potrzebuje nawet takich najmniejszych pocieszeń.

 

Nawet jeśli w ramach pobramkowej radości Ludovic pozwala się obejmować nieco dziwnym jegomościom, będącym skrzyżowaniem Wiktora Galińskiego z ''Tańca z Gwiazdami'' z Jerzym Urbanem (a tak naprawdę to koledze klubowemu - Florent Balmontowi).

 

 

 

Fajny ten nasz Ludwiś.