Zdjęcie dnia: gdzie z tą pięścią, Rubensie?

Atmosfera przed decydującymi momentami walki o mistrzowski tytuł zagęszcza się. Prawie tak samo, jak zarost na twarzy Sebastiana Vettela.

 

 

Na dwa wyścigi przed końcem sezonu na placu boju o pierwsze miejsce w klasyfikacji kierowców pozostało trzech kierowców. Nie będziemy wymieniać, bo przecież wiecie, a jak nie, zajrzyjcie na ściągawkę zdjęciową u góry. Paradoksalnie największa presja spoczywa na liderze, Jensonie Buttonie, który, jak twierdzi szef zespołu Red Bull Racing, Christian Horner, ''może stracić wszystko i nie jest w stanie pozbyć się tej myśli". Przed wyjazdem do Brazylii próbował od niej uciec  na romantycznych wakacjach na Hawajach ze swoją Jessiką.

 

Mimo aż 16- punktowej straty do Brytyjczyka, z walki o mistrzowski tytuł nie zamierza rezygnować Sebastian Vettel. ''Nie mam nic do stracenia i z tego względu mogę naprawdę atakować. Jenson ostatnio trochę osłabł, więc może to nasza szansa''- odgraża się kierowca Red Bull Racing.

 

A animuszu w walce ma mu dodać  broda. Tak, dobrze czytacie. Otóż nieogolone ostatnio lico Sebastiana to efekt zakładu z mechanikami teamu. Vettel postanowił, że nie będzie się golił, aż do ostatecznych rozstrzygnięć w tym sezonie. Całe szczęście, że nie postawił sprawy w sposób definitywny - nie ogolę się dopóki nie zdobędę mistrzostwa. Bo mimo, że absolutnie trzymamy za niego kciuki, mogłoby to się skończyć źle.

A fotostory z pięścią Rubensa Barichello kończy się happy endem, czyli tak:

 

 

ruby blue