Sport.pl

Herminator przeszedł na emeryturę

W dniu, w którym za oknem sypie śnieg ''nim biały puch z poduszki'', nie sposób nie pisać o sportach zimowych. Nazajutrz po ogłoszeniu decyzji o przejściu na emeryturę największej legendy narciarstwa alpejskiego nie sposób nie pisać właśnie o nim.

 

 

Herminator na emeryturze Hermann Maier to legenda narciarstwa alpejskiego Hermann Maier, legenda narciarstwa alpejskiego, ogłosił zakończenie pełnej sukcesów kariery na stokach. 37-letni Herminator, żegnając się, płakał jak dziecko Hermann Maier, legenda narciarstwa alpejskiego, ogłosił zakończenie swojej wspaniałej, pełnej sukcesów i prawie niezakłóconej, wieloletniej dominacji na stokach. 37-letni Herminator, facet słusznej przecież postury, z pokaźnym bagażem wieku i doświadczeń, płakał jak dziecko, żegnając się z profesjonalnym sportem, mediami i kibicami. Ignorantom w kwestii narciarstwa przypominamy, że Maier to czterokrotny triumfator Pucharu Świata, czterokrotny medalista Igrzysk Olimpijskich (w tym dwa złota) oraz trzykrotny mistrz świata. To także człowiek, któremu po poważnym wypadku motocyklowym groziła amputacja nogi, a który dzięki swojej determinacji i ciężkiej pracy wrócił do pełni formy.

Hermann Maier, bo o nim mowa, na wczoraj przez siebie zwołanej konferencji prasowej ogłosił zakończenie swojej wspaniałej, pełnej sukcesów i prawie niezakłóconej, wieloletniej dominacji na narciarskich stokach. 37-letni Herminator, facet słusznej przecież postury, z pokaźnym bagażem wieku i doświadczeń, płakał jak dziecko, żegnając się z profesjonalnym sportem, mediami i kibicami.

 

Ignorantom w kwestii narciarstwa, którymi przez nienawiść do śniegu (szczególnie dziś) też i siebie część redakcji tytułuje, przypominamy, że Maier to czterokrotny triumfator Pucharu Świata, czterokrotny medalista Igrzysk Olimpijskich (w tym dwa złota) oraz trzykrotny mistrz świata. To także człowiek, któremu po poważnym wypadku motocyklowym groziła amputacja nogi, a który dzięki swojej determinacji i ciężkiej pracy wrócił do pełni formy mimo tego.

 

Chętnym do obejrzenia amputowanej nogi, proponujemy filmik numer 2, chętnym do podziwiania wspaniałych zjazdów i klaty proponujemy pozostać przy ''Herminatorze 1'', a szczególnie przy jego  klaciastej końcówce).

 

 

 

 

 

Dziękujemy za wszystkie emocjonujące chwile, Panie Herminatorze, i zachęcamy do ewentualnego sequela. W końcu z cyborgami wszystko jest możliwe.

 

 

Więcej o: