Chłopcy z Arsenalu bawią się w wojnę

I jak na prawdziwych kanonierów przystało jest dużo strzelania, amunicji i bitewnego pyłu. Hej chłopaki, a nie potrzebujecie czasem jakichś sanitariuszek?

 

 

Bo w razie czego byłybyśmy chętne. No dobra, aby znaleźć się bliżej londyńskich ciasteczek zgodziłybyśmy się nawet na pół minuty zamienić w molestowanego przez młodych kanonierów smoka.






 

 

Jakaż to nauka wynika dla nas z tej uroczej reklamy?

 

 

Po pierwsze: mężczyźni to wieczne dzieci - tak, to jednak prawda.

 

 

Po drugie: mimo tego dorośli mężczyźni nie powinni nosić rajstop obcisłych spodni (patrz: smutny przykład Manuela Almunii)

 

 

Po trzecie: zasoby młodych, świeżych, ciachowych przystojniaków są w londyńskim klubie niewyczerpane - patrz: siedemnastoletni Jack Wilshere.

 

 

Po czwarte: o tym, że Kanonierzy potrafią się bawić strzelając i strzelać bawiąc przekonujemy się nie po raz pierwszy. Pamiętacie to?:










 P. S. Zastanawiacie się pewnie, co w takim razie robi półnagi Niklas Bendtner na fotce głównej. Jak to co? Przykuwa Waszą uwagę.