Najbogatsi w angielskim futbolu

Miejsce na szczycie listy żyły złota nazywanej Beckhamem dla nikogo chyba nie będzie niespodzianką, ale wyniki mogą zaciekawić. Jednoznacznie bowiem wskazują na to, który klub Premiership ma najzasobniejszych zawodników. A jest to...

 

 

...wcale nie Manchester City. Nie można bowiem zapominać, że do dochodów z futbolu jako takiego właśnie należy dodać wpływy z reklam, sponsoringu i innych form działalności gospodarczej. Tuż za słynnym Davidem ''Złotymi...(hm)...Nogami''' Beckhamem uplasowało się więc czterech graczy Manchester United, czyli kolejno: Michael Owen, Wayne Rooney, Rio Ferdinand i Ryan Giggs.Warto te zapamiętać, że sam Becks też kiedyś był Czerwonym Diabłem i to właśnie w czasach gry w tym zespole rozpoczęła się jego największa medialna kariera.

 

Jaki z tego wniosek? Chcesz upolować piłkarza nie tylko znanego, ale i groszem wręcz cuchnącego - udaj się do Manchesteru. Tam najwyraźniej pieniędzy się nie trwoni, a fortuny jedynie rosną i rosną bez końca. 

 

Ciekawe, jak przedstawiałyby się wyniki  analogicznego zestawienia w naszym kraju, gdzie ''piłką nożną'' nazywa się rozrywkę zasadniczo odmienną od tego, co pod tą samą nazwą można zaobserwować na Wyspach. Pozostaje mieć nadzieję, że również pod pojęciem ''zarobki'' mamy do czynienia z zupełnie różnymi wartościami.

 

P.S. Najbogatszym trenerem jest natomiast Fabio Capello. Przy okazji polowania w Manchesterze, nie zasadzajcie się zatem na szkoleniowców - nie dość, że to gatunek zagrożony o ilości przedstawicieli w liczbie:1, to jeszcze nie tak bardzo majętny. I czerwononosy.

 

olalla