No i nie dali....

...rady. Już nawet nie mamy siły być na nich złe...

 

Bo nie mamy siły już nawet na złość. Ani na ironię. Ani na cięte riposty i komentarze. Ani na szukanie pozytywów. Ani na wypicie takiej ilości alkoholu jaka byłaby potrzebna, aby spojrzeć na naszą futbolową rzeczywistość przez nieco różowsze okulary.