Gael Monfils jest modelem

Tego pana kojarzycie na pewno. Nie dość bowiem, że już kilkakrotnie gościł na ciachowych stronicach, to jeszcze, mimo dość niestabilnej formy, Francuz cały czas orbituje w czołówce najlepszych tenisistów globu (wg rankingu ATP, jest obecnie 12.). Dziś odkrywamy przed Wami inny talent świetnie zbudowanego Gaela.

 

 

Gael Monfils jest modelem Francuz cały czas orbituje w czołówce najlepszych tenisistów globu. Gael Monfils o ile nie ma pojęcia o trendach we fryzjerstwie, to na pewno ma w sobie to, co tak często wspominamy i wynosimy pod niebiosa, czyli ''coś''. Tego pana kojarzycie na pewno. Mimo dość niestabilnej formy, Francuz cały czas orbituje w czołówce najlepszych tenisistów globu (wg rankingu ATP, jest obecnie 12.). Dziś odkrywamy przed Wami inny talent świetnie zbudowanego Gaela. Przypomniałyśmy sobie o, już muśniętej zębem czasu, ale absolutnie niezaśniedziałej, sesji Monfilsa, która ukazał się w dodatku do "L'Equipe", ale także dotarłyśmy do fotografii z październikowego wydania magazynu "Vogue", na których dumnie w tenisowym wdzianku pozuje tenże sam francuski przystojniak. I o ile nie ma on raczej pojęcia o trendach we fryzjerstwie XXI wieku, to na pewno ma w sobie to, co tak często wspominamy i wynosimy pod niebiosa, czyli ''coś''. Ów tajemniczy element dostrzegają w tym oryginalnym modelu, jak widać, fotografowie, styliści i wydawcy największych na świecie pism o modzie. Pozostaje nam jedynie przyklasnąć.

Dzięki miss_keys, jednej z naszych Wspaniałych Czytelniczek, które wraz z nami tworzą ten unikalny portal (chcesz należeć do tej elitarnej grupy? Pisz, podsyłaj linki, dawaj cynk! Czekamy pod adresem: ciacha@g.pl), nie tylko przypomniałyśmy sobie o już muśniętej zębem czasu, ale absolutnie niezaśniedziałej sesji Monfilsa, która ukazał się w dodatku do L'Equipe, ale także dotarłyśmy do fotografii z październikowego wydania magazynu Vogue, na których dumnie w tenisowym wdzianku pozuje tenże sam francuski przystojniak.

 

 

I o ile nie ma on raczej pojęcia o trendach we fryzjerstwie XXI wieku, to na pewno ma w sobie to, co tak często wspominamy i wynosimy pod niebiosa, czyli ''coś''. Ów tajemniczy element dostrzegają w tym oryginalnym modelu, jak widać, fotografowie, styliści i wydawcy największych na świecie pism o modzie. Pozostaje nam jedynie przyklasnąć.

 

 

No chyba że nasz własny vox populi stwierdzi inaczej.  To ja, dziewczęta, Gael to fajne ciacho?