Co Felipe Massa będzie robił podczas Grand Prix Brazylii?

Niestety, jeszcze ścigał się nie będzie. Ale organizatorzy wyścigu przygotowali dla niego inne fascynujące zadanie.

 

 

GP Brazylii: Rola Massy Co Felipe Massa będzie robił podczas Grand Prix Brazylii? Niestety, Massa podczas GP Brazylii jeszcze ścigał się nie będzie. Felipe będzie miał nowe zadania, zamacha flagą w biało- czarną szachownicę na koniec wyścigu. Niestety, Felipe Massa podczas Grand Prix Brazylii jeszcze ścigał się nie będzie. Ale organizatorzy wyścigu przygotowali dla niego inne fascynujące zadanie. Zaraz po feralnym wypadku na węgierskim torze, Felipe zapowiadał, że choćby nie wie, co miało się wydarzyć, na swoim domowym wyścigu o Grand Prix Brazylii się pojawi. Nie precyzował tylko, w jakim charakterze. Wkrótce potem okazało się, że o ściganiu się w bolidzie nie może być jeszcze wówczas mowy, toteż kierowca na tor Interlagos zawitać miał jako regularny widz. No, może nie taki znowu do końca regularny. Organizatorzy zawodów nie mogli jednak tego tak zostawić i wyznaczyli Bejbiemu misję specjalną. Otóż, uwaga, uwaga, Felipe zamacha flagą w biało- czarną szachownicę na koniec wyścigu. Tak, to już koniec newsa. Ale, jeśli uważacie, że nie ma na świecie prostszej czynności, jesteście w błędzie. Otóż Felipe Massa nie będzie pierwszym brazylijskim celebrytą, którego poproszono o pomachanie flagą. Wcześniej zaszczytu tego dostąpili, między innymi, modelka Gisele Bundchen (te modelki to się wszędzie pchają, pff) oraz legenda piłki nożnej, Pele. Jakkolwiek Pele legendą piłki nożnej jest, legendą machania flagami już raczej nie zostanie. Chwila nieuwagi, odwrócenia się, konwersacji z panem obok i szachownicy zwycięzca Michael Schumacher nie zobaczył. No cóż, mamy nadzieje, że Bejbiemu pójdzie lepiej. I zawsze miło będzie go znów zobaczyć w okolicach toru, nawet w takiej roli.

Zaraz po feralnym wypadku na węgierskim torze, Felipe zapowiadał, że choćby nie wie co miało się wydarzyć, na swoim domowym wyścigu o Grand Prix Brazylii się pojawi. Nie precyzował tylko, w jakim charakterze. Wkrótce potem okazało się, że o ściganiu się w bolidzie nie może być jeszcze wówczas mowy, toteż kierowca na tor Interlagos zawitać miał jako regularny widz. No, może nie taki znowu do końca regularny. Organizatorzy zawodów nie mogli jednak tego tak zostawić i wyznaczyli Bejbiemu misję specjalną. Otóż, uwaga, uwaga, Felipe zamacha flagą w biało- czarną szachownicę na koniec wyścigu. Tak, to już koniec newsa.

 

Ale, jeśli uważacie, że nie ma na świecie prostszej czynności,  jesteście w błędzie. Otóż Felipe Massa nie będzie pierwszym brazylijskim celebrytą, którego poproszono o pomachanie flagą. Wcześniej zaszczytu tego dostąpili, między innymi, modelka Gisele Bundchen (te modelki to się wszędzie pchają, pff) oraz legenda piłki nożnej, Pele. Zobaczcie co się stało, gdy ten drugi właśnie miał zakończyć symbolicznie wyścig o Grand Prix Brazylii w 2002 roku:

 

 

Jakkolwiek Pele legendą  piłki nożnej jest, legendą machania flagami już raczej nie zostanie. Chwila nieuwagi, odwrócenia się, konwersacji z panem obok i szachownicy zwycięzca Michael Schumacher, jak to ładnie podsumował narrator  filmiku, ''nie uwidział''.

 

No cóż, mamy nadzieje, że Bejbiemu pójdzie lepiej. I zawsze miło będzie go znów zobaczyć w okolicach okołotorowych, nawet w takiej roli.

 

ruby blue