Chłopcy z Jastrzębskiego Węgla - w garniturach i bez

Bez przedwczesnej ekscytacji jednak - ''bez garniturów'' to znaczy w ''innych, delikatnie mówiąc, ciekawych strojach''.

 

 

Nie ma to jak prezentacja zawodników klubu w swojskim, polskim wydaniu. Może nie ma tu Cristiano Ronaldo odstawionego na wysoki połysk, setek kilogramów konfetti i milionowych tłumów, ale są zawodnicy, których znamy z okolicznych boisk i którzy doskonale się bawią, utrzymując doskonały kontakt z kibicująca im publicznością.

 

Nawet jeśli do ich zadań należy odbijanie piłki wielkości kuli ziemskiej, przebieranie się w nieforemne ciuchy w gryzących kolorach (czytaj: ''odzież typu oldskul'') i zabawy z kabareciarzami.

 

Co się zresztą dziwić - ci siatkarze już niejednokrotnie udowodnili, że dla swoich fanów zrobią wiele, na przykład: tournee po ogólniakach .

 

Dziękujemy Wam, chłopcy z Jastrzębia!  

 

olalla

 

PS. Co ma na głowie Igor Yudin? a. dzikie zwierzę b. wiecheć słomy c. ptasie pióra. Ech.