Nie samym BRĄZEM Ciacha żyją, czyli weekend w europejskich ligach

Kilka niespodzianek i kilka stałych punktów w programie, ale dużo emocji i bardzo kolorowo. Naprawdę fajna to była kolejka - taka fajna, jak klata Kaki niemal.

 

 

Premier League

 

Hit ligi angielskiej to oczywiście spotkanie ''Niebieskich'' z ''Czerwonymi''. Jak już zapewne wiecie, wygrali ci pierwsi i to po zdecydowanej przewadze w całym meczu. Stanęło na 2:0. Bramki zdobyli: Drogba i Malouda- przy czym ten drugi strzelała na leżąco. Przy okazji takich spotkań zawsze się serce kraje, wybierać pomiędzy kolorami podstawowymi nie potrafimy, a widok klnącego jak szewc Torresika do najprzyjemniejszych nie należy. Ktoś jednak wygrać musi i tym razem - po raz kolejny w sezonie - nie był to Liverpool. Żeby tylko, zmartwiony słabością własnego klubu, pewien blond Hiszpan nie zrejterował...

 

Inne interesujące nas mecze: Manchester United tylko zremisował z Sunderlandem 2:2,  Arsenal natomiast rozniósł na strzępy Blackburn Rovers 6:2. Jak się dzieciaki rozkręcą...

 

Primera Division

 

O ile osłabienie Realu wywołane nieobecnością zaklętego Cristiano  jest dla nas jeszcze stosunkowo zrozumiałe, to już wybitna forma Sevilli w tym sezonie - bez wielkich gwiazd i gór złota nań wydanych - wywołuje niemałe zaskoczenie. Niedawno Andaluzyjczycy pokonali w Lidze Mistrzów Glasgow Rangers, w niedzielę z kolei dołożyli najsłynniejszej tegorocznej galaktyce z Madrytu. Powoli zaczynamy się uczyć na pamięć do tej pory słabo  raczej nam się kojarzących nazwisk i twarzy. Przy okazji starcia z Realem, doszło do przepychanek, w zainicjowaniu których niemałą rolę odegrali Guti i Sergio Ramos (dowody na zdjęciach). Trochę agresji jednak nikomu jeszcze nie zaszkodziło, a wręcz...wzmaga apetyt. Koniec końców - 2:1 dla Sevilli, a kto wie, co by było, gdyby nie przepiękne parady Ikera:

 


 

Inne interesujące nas mecze: Barcelona bez Mr T pokonała cud-golem Pedro Rodrigueza Almerię 1:0, a Atletico zremisowało z Realem Valladolid 2:2 - jednym ze zdobywców bramek dla madrytczyków był najmłodszy w historii Primera Division strzelec, 16-letni Iker Muniain.

 

Serie A

 

O AC Milanie nie powiemy już dziś anie słowa, choć może powinnyśmy chwalić za ''aż'' zremisowanie  1:1 z Atalantą Bergamo. Inter ledwo wygrał 2:1 z Udinese, a Roma 2:1 z Napoli (strzelec obu rzymskich bramek,  genialny kapitan Totti, doznał w meczu drobnego urazu, ale wszystko chyba będzie w porządku), a Juventus przegrał z różowiuteńkim Palermo aż 2:0 i to w urodziny jednego z graczy' 'Starej Damy'', Mauro Camoranesiego. Nienajlepiej się w tym roku dzieje w lidze włoskiej - na szczęście SuperBecks nadciąga. Jak nie będzie lepiej, to na pewno chociaż - ładniej.

 

Inne ligi

 

Bez szaleństw. Dość wspomnieć, że  mecz pomiędzy FC Koeln a Bayernem Monachium zakończył się bezbramkowym remisem. Co nie znaczy, że Torsten Frings nie jest seksowny, gdy się poci.