Kimi Raikkonen odrzuca oświadczyny, przebiera się za goryla i opowiada o swoim alter ego

A więc kolejna część nigdy się nie kończącego aneksu do najzabawniejszych momentów z Finem.

 

 

Wyobraźcie sobie, że jesteście na spotkaniu Kimiego Raikkonena z fanami. Macie prawo zadać kierowcy jedno pytanie, prowadzący imprezę wskazuje na Was ręką, dostajecie mikrofon w dłoń i oczekujące spojrzenie Kimiego na siebie. Co mówicie? ''Will you marry me?'' Słusznie. Tak samo postąpił pan (!) na filmiku poniżej, ale odpowiedź Icemana nie mogła mu się raczej spodobać:

 

 

 

 

Nam za to podoba się reakcja odrzuconego absztyfikanta: ''No, no, no!'' No niestety, życie jest brutalne, a Kimi, co sam podkreśla tu dwa razy, jest już żonaty.

 

Z innych Kimowych rozmaitości mamy dziś dla Was całkiem interesujący materiał singapurskiej telewizji, który prezentujemy wcale nie ze względu na zabawny akcent reporterki. Nie tylko przynajmniej. Dowiedzieć się może z niego, dlaczego Fin bywa często porównywany do Jamesa Hunta, sam używa jego nazwiska gdy chce wziąć udział incognito w różnych pozaformułowych eventach oraz o innych stosowanych przez niego sposobach na zatajenie swojej tożsamości. Czytaj: przebieraniu się za goryla. A całość okraszona jest wywiadem z rozczulająco się uśmiechającym Finem. Polecamy.

 

 

 

 

Jaka szkoda, że potencjał tych uśmiechów i wyśmienitej jak zwykle w czerni prezencji rujnują  włosy. Ech.

 

ruby blue