Na pożegnanie - Sol Campbell

Który nie tylko w nas budzi dzikie żądze.

 

 

Sol swoje latka już ma - a dokładnie 35 - i po porzuceniu Portsmouth na rzecz IV-ligowego Notts County (za 40 tys. funtów tygodniowo) doszedł  do wniosku, że nawet tu jego forma jest niewystarczająca. Zasmuciwszy zatem swojego trenera - nomen omen Svena Erikssona (który do IV. ligi przeszedł za nie mniejsze pieniądze) - oraz nas oczywiście, zdecydował się z klubu odejść. Dokąd? Na razie nie wiadomo, ale zważywszy na motywy Anglika oraz fakt, że w tym wieku na wzrost formy raczej trudno liczyć, obawiamy się, że do domu, zamieniając korki na ciepłe papucie.  Nie ukrywamy, że martwi nas to tym bardziej, że skazuje nas na niemożność podziwiania jego gustownych szat i, co gorsza, takich momentów:

 

 

Zdjęcie co prawda pochodzi z zamierzchłych czasów, kiedy to Sol grał jeszcze w Portsmouth, ale i tak wciąż robi na nas oszałamiające wrażenie. Ta bliskość (w sumie nie możemy się zdecydować na miejscu którego z piłkarzy chciałybyśmy być - oplatać czy być oplatanymi), to spojrzenie mruczącego kota i przede wszystkim ręce szukające ... no właśnie - czego? Zapewne stabilnej podpory (a Wy o czym pomyślałyście?). Czegokolwiek by jednak nie szukał, mina Campbella wydaje się mówić - i tak niczego tam nie znajdziesz.

 


Och Sol, już  zaczynamy tęsknić. Nic to, że kontrowersyjny byłeś piekielnie.

 

bint