Zizou znów bryluje

Oczywiście, w ''brylach''.

 

 

Uwielbiamy boskiego, niewiarygodnego, do bólu atrakcyjnego, ...(tu wstawić swoje ulubione przymiotniki) Zizou nie tylko za boskość, niewiarygodność, atrakcyjność aż do bólu, ...(tu wstawić swoje rzeczowniki), ale i za to, że pomimo oficjalnego zakończenia kariery ładny już kawałek czasu temu, nadal daje nam wiele okazji do oglądania jego dystyngowanej, łysej czaszki i idealnego uśmiechu. Jak nie babrze się w cemencie z Beckhamem, to mrocznie snuje się za Messim; jak nie przyjeżdża do Polski, to naraża się na ataki rozszalałych wielbicieli w Kanadzie.

 

Dziś, trochę pozasportowo, pokazuje się u nas w reklamach okularów (jeden film z serii juz nam kiedyś było dane publikować). Patrzcie i czerpcie rozkosz, oto jest bowiem jeden z najseksowniejszych i najgenialniejszych piłkarzy w historii wszechświata.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[ źródło: Dirty Tackle]