Kolbowicz, Korol, Wasielewski, Jeliński - nasi złoci

A Rańda, Bernatajtys, Siemion i Pawłowski - choć mieli być wyżej, ale zawsze - brązowi (o dziewczynach, z zasady, nie wspominamy, ale tez napawają nas dumą). Dawno - czy też nigdy - nie było tak dobrze, a my w weekend czułyśmy się jak w czasie pekińskiej gorączki.

 

 

Rozpalone ogniem rywalizacji na poznańskiej Malcie i wiedzione przykładem jednego z naszych najprzystojniejszych wioślarzy, Marka Kolbowicza, zachęcamy młodzież miast i wsi do uprawiania wioślarstwa. Wszakże to emocjonująca dyscyplina, a jak pozytywnie wpływa na muskulaturę i budowę ciała, każdy mógł się naocznie przekonać oglądając transmisję z mistrzostw. Być może będzie to kolejny, może niezbyt popularny w skali globu, ale naczelny polski sport?

 

A tymczasem - jeszcze raz gratulujemy chłopcom (i dziewczynkom) wspaniałego medalowego bilansu. Jesteśmy przekonane, że to nie tylko zasługa domowego podwórka i dodatkowego wsparcia w postaci kibiców, a we wszelkich kolejnych turniejach będzie coraz lepiej. I jeszcze lepiej.

 

olalla