De Rossi i tajemnicza blondyna

Na pewno nie żona, być może kochanka, zapewne przyjaciółka, a może jednak (prosimy, Danielle, prosimy) kuzynka? Tak, na pewno kuzynka...

 

 

De Rossi i blondyna Zawirowania w życiu osobistym Daniella. Danielle De Rossi i Tamara, którzy do niedawna uchodzili za wzorową piłkarską parę, są separacji. Włoch znalazł pociesznie w ramionach tajemniczej blondynki. Na pewno nie żona, być może kochanka, zapewne przyjaciółka, a może jednak (prosimy Danielle, prosimy) kuzynka? Tak, na pewno kuzynka... Są nawet trochę podobni... Danielle De Rossi - czyli dla mniej zorientowanych w smakołykach Serie A Oficjalnie Drugie Największe Ciacho AS Romy po Tottim - przeżywa ostatnio spore zawirowania w życiu osobistym. Nieznośnie przystojny Włoch i jego żona Tamara, którzy do niedawna uchodzili za wzorową piłkarską parę, pozostają od jakiegoś czasu w separacji. Nim jednak zdążyłyśmy się zakręcić za pierwszym lepszym samolotem do Rzymu, Danielle już znalazł pociesznie w ramionach tajemniczej blondynki, lub w bardziej optymistycznej wersji: przyjechała do niego kuzynka, aby go pocieszyć. Kim jest owa piękność - bezradnie i szczerze przyznajemy - nie mamy pojęcia. Nie wiedzą też nasze koleżanki z Włoch, które pomocnika Romy i jego - trzymajmy się tej wersji - kuzynkę wytropiły i sfotografowały (chociaż nie, nie będziemy udawać, że obleśni paparazzi z ogromniastymi aparatami to nasze koleżanki z Włoch). W każdym razie nikt nic nie wie i skazane jesteśmy na masę bolesnych domysłów i niepokojących spekulacji.

Są nawet trochę podobni...

 

 

 

Danielle De Rossi - czyli dla mniej zorientowanych w smakołykach Serie A Oficjalnie Drugie Największe Ciacho AS Romy po Tottim - przeżywa ostatnio spore zawirowania w życiu osobistym.

 

Nieznośnie przystojny Włoch i jego żona Tamara, którzy do niedawna uchodzili za wzorową piłkarską parę, pozostają od jakiegoś czasu w separacji. Nim jednak zdążyłyśmy się zakręcić za pierwszym lepszym samolotem do Rzymu (oczywiście w charakterze mażłenskiego) Danielle już znalazł pociesznie w ramionach tajemniczej blondynki, lub w bardziej optymistycznej wersji: przyjechała do niego kuzynka, aby go pocieszyć.

 

Kim jest owa piękność - bezradnie i szczerze przyznajemy - nie mamy pojęcia. Nie wiedzą też nasze koleżanki z Włoch, które pomocnika Romy i jego - trzymajmy się tej wersji - kuzynkę wytropiły i sfotografowały (chociaż nie, nie będziemy udawać, że obleśni paparazzi z ogromniastymi aparatami to nasze koleżanki z Włoch). W każdym razie nikt nic nie wie i skazane jesteśmy na masę bolesnych domysłów i niepokojących spekulacji.

 

A Wy co sądzicie? Kuzynka czy niekuzynka? Oceńcie same, przygnębiające fotki De Rossiego możecie obejrzeć tutaj .