Sonda dnia: Artur Boruc vs Cesc Fabregas

Czyli mecz Celtic Glasgow - Arsenal Londyn już dziś.

 

 

Podziękujcie Michelowi. Jeszcze się nie zaczęła faza grupowa Ligi Mistrzów, a my już mamy pierwszorzędne emocje, bo oto spotykają się dwaj regularni uczestnicy fazy grupowej, dwa kluby, które darzymy głębokim uczucie, dwa ciacha, które okupują czołowe miejsca w naszych sercach...

 

I choć przez te kilka borucowych lat bardzo zżyłyśmy się z Celtikiem, polubiłyśmy piłkarzy i jakoś tak zawsze mu kibicowałyśmy, to przecież z drugiej strony ABSOLUTNIE NIE WYOBRAŻAMY SOBIE LIGI MISTRZÓW BEZ ARSENALU. No jak? Bez Cesca? Bez van Persiego? Bez Arsena Wengera i jego nobliwego oblicza i posągowej sylwetki? Bez gromady rozentuzjazmowanych dzieciaków, które z takim uporem wypuszcza on na boisko?

 

Ale z trzeciej strony... żal Celtiku... Czy mamy już nie oglądać parad Borubara, nie emocjonować się polskim bohaterem, który niejednokrotnie błyszczał w elitarnych rozgrywkach i nie oczekiwać z niecierpliwością na jego błyskotliwe wypowiedzi dla prasy?

 

Platini, coś Ty zrobił najlepszego...

 

A wy, co sądzicie? Kogo z mniejszym żalem pożegnacie, a powitacie z większą radością...?

 

Przygotowałyśmy dla Was kilka nierozstrzygalnych dylematów, aby jeszcze utrudnić Wam podjęcie decyzji...

 

 

1. Rezerwowi bramkarze z Polski:

 

Arsenal - Łukasz Fabiański

 

 

 

 

Celtic - Łukasz Załuska

 

 

Fabian leczy kolanko, i nie wiadomo kiedy pojawi się na boisku i czy w ogóle dane mu będzie zagrać w LM.

 

A jeżeli Boruc nie skończył się na Kill'em all Załusce również może być ciężko wskoczyć do składu. Obaj są młodzi, piękni i niesamowicie uroczy...

 

2. Trenerzy

 

No, tu akurat wybór jest dość prosty i jednoznaczny, Arsene Wenger jest jednym z najbardziej ciachowych trenerów, jakich kiedykolwiek dźwigały na sobie źdźbła traw boisk angielskiej Premiership.

 

 

Do Gordona Strachan tak się z kolei przyzwyczaiłyśmy, że  nawet nie zauważyłyśmy kiedy przestał być trenerem The Bhoys.

 

 

Niestety, jego następca Tony Mowbray mimo niewątpliwych walorów sportowych nie może stawać w ciachowe szranki z Monsieur Arsenem...

 

 

3. Ciacha w piosenkach kibicowskich

 

Celtic - Artur Boruc, czyli Holie Goalie

 

 

 

 

Arsenal - Fabregas, czyli ''Fabregas song''

 

 

 

 

Szkoci włożyli w swoją piosenkę więcej treść, Anglicy więcej serca. Obie są tak okropne, że aż ładne, więc pozostawiamy Was z tym dylematem.

 

4. Ciacha z odsłoniętym torsem

 

Arsenal - Nicklas Bendtner 

 


 

 

 

Celtic - Shaun Maloney

 

 

 

Jeden bardziej spontaniczny, drugi bardziej zachęcający... Nicklas punktuje różowymi butami, w przypadku Shauna zupełnie nie wiemy co robi ta dziwna kobieta na zdjęciu...

 

No dobra... a teraz pora na to najbardziej fundamentalne pytanie... Cesc czy Borubar?

 

Tragedie greckie to pikuś przy naszych wyborach...

Kogo wolisz oglądać w fazie grupowej Ligi Mistrzów?