Giovani dos Santos - ciacho czy nieciacho?

Rozstrzygnijmy raz na zawsze tę kwestię - co sądzicie o młodym Giovanim, wielkim meksykańskim talencie, który prawdopodobnie uwiądł, zanim jeszcze zdążył rozkwitnąć? U nas był już ciachem, był też antyciachem, ale to głównie za sprawą swoich uczynków. Dziś patrzymy na jego słodką buźkę młodego Ronaldinho i pytamy po raz już ostatni, obiecujemy (w tym roku): Giovani dos Santos - ciacho czy nieciacho?

 

 

Swoją drogą, ciekawi nas niezmiernie, jak potoczy się kariera tego chłopca. Życzymy mu jak najlepiej, ale musimy szczerze się przyznać, że pół dnia minęło, zanim przypomniałyśmy sobie , w jakim klubie gra - i ''gra'' to chyba też za szumnie powiedziane.

 

Dla niezorientowanych - w Tottenham Hotspur, gdzie zasłynął głównie pijacką wpadką. Wcześniej występował w Barcelonie, która z podejrzaną gorliwością się go pozbyła. Piękna historia jak na dwudziestolatka, szkoda, że mało chwalebnymi epizodami znaczona.

 

 

Giovani dos Santos - ciacho czy nieciacho