Sport.pl

10 najpiękniejszych bezwłosych w sporcie

Zazwyczaj sprowadzamy sprawę do banalnego dylematu - brunet czy blondyn? Tymczasem istnieje trzecia droga i okazuje się, że jest ona całkiem obiecująca. I nieważne, czy włosy wypadają same, czy zostają zgolone. Łyse - nie bójmy się tego słowa - ciacho może być baaardzo smakowite.

 

 

Piękni bezwłosi Top 10 Najpiękniejszym bezwłosym sportowcem wg Ciach jest Freddie Ljungberg. Drugie miejsce ma Karol Bielecki, a trzecie Fabio Cannavaro 10. Luciano Spalletti - włoska klasa, elegancja i szyk, a poza tym najpiękniej lśniąca łysina w Serie A. Aż chciałoby się pogładzić... 9. Pepe Reina - Choć dla nas zawsze pozostanie, niestety, tym drugim po Casillasie, to bez wahania nazwiemy go najpiękniejszym łysolem Liverpoolu 8. Andre Agassi - w tym przypadku pozbycie się włosów było najlepszą decyzją w życiu wybitnego tenisisty. 7. Thierry Henry - wyobrażacie sobie Thierry'ego z włosami? My też nie. 6. A skoro już mowa o Henrym i Barcelonie, nie możemy pominąć jego koszykarskiego sobowtóra... Kobe Bryant - bezwłosa klasyka NBA. 5. Powiedziało się NBA - trzeba powiedzieć Marcin Gortat. Marcin, o czym wiemy bardzo dobrze (i tak, będziemy powtarzać do znudzenia) jest tak przesympatyczny i przesłodki, że aż chciałoby się go pogłaskać po jego ogolonej główce. Niestety, bez małej drabinki jest to niewykonalne. 4. Pepe Guardiola - łysinowy nowicjusz. Nie wygrywa tylko dlatego, że byłoby to nie fair wobec łysoli z dłuższym stażem. Poza tym, jak ćwierkają ptaszki, Pep jest gładki nie tylko na głowie, ale i na całym ciele. 3. Fabio Cannavaro - piękny z włosami, piękny bez włosów...Jego łysa czaszka szczególnie pięknie komponowała się ze połyskującymi krągłościami Złotej Piłki. 2. Karol Bielecki - Warunki ma jak na ciacho dość nietypowe - nie dość, że rudy, to jeszcze łysy. Ale jak łysy - okoliczności zniknięcia włosów z karolowej głowy będziemy pamiętać do końca życia, a przynajmniej do następnych mistrzostw świata. Było to wyłysienie dobrowolne i historyczne - wyłysienie na miarę brązowego medalu mistrzostw i za to heroiczne pozbycie się owłosienia przyznajemy Karolowi zaszczytne drugie miejsce. 1. Freddie Ljungberg - zwycięzca mógł być tylko jeden.

10. Luciano Spalletti - włoska klasa, elegancja i szyk, a poza tym najpiękniej lśniąca łysina w Serie A. Aż chciałoby się pogładzić...

 

 

9. Pepe Reina - Choć dla nas zawsze pozostanie, niestety, tym drugim po Casillasie, to bez wahania nazwiemy go najpiękniejszym łysolem Liverpoolu. Z Rafą Benitezem wygrywa bezdyskusyjnie.

 



8. Andre Agassi - w tym przypadku pozbycie się włosów było najlepszą decyzją w życiu wybitnego tenisisty. Kiedyś wyglądał bowiem tak. Ja Tarzan, Ty Jane? Teraz zaś wygląda tak:

 

 

 

Ty ciacho - my zachwycone.

 

7. Thierry Henry - wyobrażacie sobie Thierry'ego z włosami? My też nie, a jednak kiedyś mały Henry wyglądał tak. Hmmm, może to i dobrze, że piłkarze nie pozostają całe życie słodkimi maluchami....

 

 

 

6. A skoro już mowa o Henrym i Barcelonie, nie możemy pominąć jego koszykarskiego sobowtóra... Kobe Bryant - bezwłosa klasyka NBA.

 

 

 

5. Powiedziało się NBA - trzeba powiedzieć Marcin Gortat.  Marcin, o czym wiemy bardzo dobrze (i tak, będziemy powtarzać do znudzenia) jest tak przesympatyczny i przesłodki, że aż chciałoby się go pogłaskać po jego ogolonej główce. Niestety, bez małej drabinki jest to niewykonalne...

 

 

 

4. Pep Guardiola - łysinowy nowicjusz. Nie wygrywa tylko dlatego, że byłoby to nie fair wobec łysoli z dłuższym stażem. Poza tym, jak ćwierkają ptaszki, Pep jest gładki nie tylko na głowie, ale i na całym ciele... I Waszym zdaniem jest to zdecydowanie ''hot''...

 

 

3. Fabio Cannavaro - piękny z włosami, piękny bez włosów...Jego łysa czaszka szczególnie pięknie komponowała się ze połyskującymi krągłościami Złotej Piłki.

 



2. Karol Bielecki - Warunki ma jak na ciacho dość nietypowe - nie dość, że rudy, to jeszcze łysy. Ale jak łysy - okoliczności zniknięcia włosów z karolowej głowy będziemy pamiętać do końca życia, a przynajmniej do następnych mistrzostw świata. Było to wyłysienie dobrowolne i historyczne - wyłysienie na miarę brązowego medalu mistrzostw i za to heroiczne pozbycie się owłosienia przyznajemy Karolowi zaszczytne drugie miejsce.

 

 

 

1. Freddie Ljungberg - zwycięzca mógł być tylko jeden. A teraz mamy dla Was arcytrudne zadanie. Skupcie się na jego głowie... Głowie!

 




Pozakonkursowe Grand Prix otrzymuje David Beckham. On jest doskonały w każdym fryzjerskim wcieleniu.

 

 

rybka

Który łysol podoba Ci się najbardziej
Więcej o: