Manchester City jeszcze raz składa propozycję JT

Oto jak John Terry reaguje na zaloty Marka Hughesa, menadżera ''The Citizens''. Obejrzyjcie - przezabawne.

 

 

Terry a sprawa ManCity Do sieci trafił fimik z "negocjacjami" w sprawie transferu Internauta w związku z transferem Terry'ego do ManCity przerobił film z rozmową Terry'ego z Elen, narzeczoną Lamparda. Pod Elen podstawił głos menedżera ManCity Pewien internauta w związku z zamieszaniem z rzekomym transferem Johna Terry'ego do Manchesteru City przerobił filmik z zapisem rozmowy kapitana Chelsea z Elen Rives, ówczesną wieczną narzeczoną Franka Lamparda. Zamiast Elen podstawił głos Marka Hughesa, menedżera Manchesteru, zalecającego się do Johna Terry'ego. Tak wyglądała ich "rozmowa": Prowadzący: Pozwólmy przedstawić się dzwoniącemu. Mówisz na żywo ze Stamford Bridge! Halo! Mark Hughes (podłożony): Halo! P: Halo! MH: Witam! Cześć, John. John, słyszysz mnie, stary? JT: Halo! MH: Hej, nazywam się Mark Hughes, chciałem tylko powiedzieć, że kocham cię, John, jestem twoim największym fanem... (uroczy śmiech JT) MH: Nie no, mówię poważnie, daję ci jeszcze jedną szansę, żebyś do nas dołączył, ManCity będzie wspaniałym klubem w przyszłym roku. (dalsze salwy śmiechu) JT: Dajże spokój. MH: Nie, nie dam ci spokoju, John, Będziemy największym klubem na świecie, dołącz do nas. Proszę, podpisz kontrakt! JT: Co mam dla ciebie zaśpiewać? (z ang. ''sing'' - śpiewać, ''sign'' podpisać - przyp. red.) MH: Nie zaśpiewać, a podpisać, idioto, podpisać! (John śmieje się coraz głośniej) MH: Co cię tak śmieszy, to nie dowcip, John! Zostaw Chelsea, dołącz do nas! JT: Przykro mi, nie mogę. (jeszcze więcej podśmiewanek) Lampsy zabiłby mnie! MH: E tam, zapomnij o Lampardzie, on już najlepsze czasy ma za sobą. To tu, u nas, w Manchesterze mamy najlepszych graczy w Premier League i Craiga Bellamy'ego. I tyle. Tylko nie mów, że cię nie ostrzegałem, to twoja ostatnia szansa, koleś! JT: Nara. Papa. MH: Aaaaaa! Do zobaczenia w piekle John! (odgłos odkładanej słuchawki i przeciągły sygnał - nie tylko dla nieanglojęzycznych, ale i dla niedosłyszących - przyp. red.)

To nagranie oryginalnie było zapisem rozmowy kapitana ''Niebieskich'' z Elen Rives, ówczesną wieczną narzeczoną Franka Lamparda. Przy okazji zamieszania z rzekomym transferem Johna do Manchesteru, jeden z bardziej kreatywnych internautów wpadł na pomysł, by przerobić tę jakże wdzięczną rozmowę. A nam pozostaje tylko wierzyć, że ikona Chelsea właśnie tak odpowiadała na kolejne propozycje szefostwa ManCity.

 

Dla niewładających angielskim - tłumaczenie poniżej.

 

 

 

 

Prowadzący:  Pozwólmy przedstawić się dzwoniącemu...Mówisz na żywo ze Stamford Bridge! Halo!

Mark Hughes (podłożony): Halo!

P: Halo!

MH: Witam! Cześć John John, słyszysz mnie, stary?

JT: Halo!

MH: Hej, nazywam się Mark Hughes, chciałem tylko powiedzieć, że kocham Cię, John, jestem Twoim największym fanem...

(uroczy śmiech JT)

MH: Nie no, mówię poważnie, daję ci jeszcze jedną szansę, żebyś do nas dołączył, ManCity będzie wspaniałym klubem w przyszłym roku...

(dalsze salwy śmiechu)

JT: Dajże spokój.

MH: Nie, nie dam ci spokoju, John, Będziemy największym klubem na świecie, dołączy do nas. Proszę, podpisz kontrakt!

JT:  Co mam dla Ciebie zaśpiewać? (z ang. ''sing'' - śpiewać, ''sign'' podpisać - przyp. red.)

MH: Nie zaśpiewać a podpisać, idioto, podpisać!

(John śmieje sie coraz głośniej)

MH: Co Cię tak śmieszy, to nie dowcip, John! Zostaw Chelsea, dołącz do nas!

JT: Przykro mi, nie mogę. (jeszcze więcej podśmiewanek) Lampsy zabiłby mnie!

MH: E tam, zapomnij o Lampardzie, on już najlepsze czasy ma za sobą. To tu, u nas, w Manchesterze mamy najlepszych graczy w Premier League i Craiga Bellamy'ego.I tyle. Tylko nie mów, że cię nie ostrzegałem, to twoja ostatnia szansa, koleś!

JT: Nara. Papa.

MH: Aaaaaa! Do zobaczenia w piekle John! (odgłos odkładanej słuchawki i przeciągły sygnał - nie tylko dla nieanglojęzycznych, ale i dla niedosłyszących - przyp. red.)

 

Bajeczne.