Nowa fryzura (a raczej jej brak) Pepa Guardioli - hot or not?

Pytanie jest trochę retoryczne, nie tylko dlatego, że ładnemu we wszystkim ładnie, ale także dlatego, że elementarne prawa logiki niezbicie dowodzą, iż element "Guardiola" zawiera się w zbiorze "hot".

 

 

Nowa fryzura Guardioli Nowa fryzura (a raczej jej brak) Pepa Guardioli - hot or not? Pep Guardiola zdecydował się oddać swą piękną głowę pod fryzjerskie nożyce. Było mu za gorąco, próbuje ukryć łysienie czy może przegrał zakład? Nowa fryzura (a raczej jej brak) Pepa Guardioli - hot or not? Pytanie jest trochę retoryczne, nie tylko dlatego, że ładnemu we wszystkim ładnie, ale także dlatego, że elementarne prawa logiki niezbicie dowodzą, iż element "Guardiola" zawiera się w zbiorze "hot". Niemniej jednak warto się zastanowić co poeta miał na myśli i czemu zdecydował się oddać swą piękną głowę pod fryzjerskie nożyce. Przychodzi nam do głowy kilka powodów, mniej lub bardziej prawdopodobnych: 1. Powód prozaiczny: było mu za gorąco w głowę. Nie... to zbyt banalne jak na Pepa. 2. Powód uduchowiony: chce przypominać buddyjskiego mnicha i jako Mały Budda zdobyć jeszcze większy autorytet u piłkarzy. A po wygraniu Ligi Mistrzów jeszcze pięć razy z rzędu zostać Dalajlamą. 3. Powód prozaiczny 2: ogolił się na łyso, aby ukryć łysienie. 4. Powód zabobonny: łysa głowa Pepa Guardioli ma być talizmanem niczym łysa głowa Fabiena Bartheza podczas Mistrzostw Świata w 1998. Ciekawe tylko, kto w Barcelonie dostąpi zaszczytu całowania trenera w głowę? (stawiamy na Bojana, ale czy Henry nie będzie zazdrosny?). 5. Powód rywalizacyjno-kontrastowy: chce się drastycznie odróżnić od Manuela Pellegrini i raz na zawsze rozstrzygnąć spór o wyższości łysych nad włochatymi, lub na odwrót. 6. Powód zakładowo-honorowy: założył się, że Real nie kupi Kaki, Cristiano Ronaldo i Benzemy w tym okienku transferowym.

Niemniej jednak warto się zastanowić co poeta miał na myśli i czemu zdecydował się oddać swą piękną głowę pod fryzjerski nóż. Przychodzi nam do głowy kilka powodów, mniej lub bardziej prawdopodobnych:

 

Powód prozaiczny: było mu za gorąco w głowę. Nieee... to zbyt banalne jak na Pepa.

 

Powód uduchowiony: chce przypominać buddyjskiego mnicha i jako Mały Budda zdobyć jeszcze większy autorytet u piłkarzy. A po wygraniu Ligi Mistrzów jeszcze pięć razy z rzędu zostać Dalajlamą.

 

Powód brutalny: może spotkało go coś takiego, tyle że w wykonaniu Puyola i Pique:

 

 

 

 

Powód prozaiczny 2: ogolił się na łyso, aby ukryć łysienieeee....aaaaa <-- ręka, która to napisała właśnie została odrąbana w akcie samokrytyki i skruchy.

 

Powód zabobonny: łysa głowa Pepa Guardioli ma być talizmanem niczym łysa głowa Fabiena Bartheza podczas Mistrzostw Świata w 1998.

 

 

 

Ciekawe tylko, kto w Barcelonie dostąpi zaszczytu całowania trenera w głowę? (stawiamy na Bojana, ale czy Henry nie będzie zazdrosny?)

 

Powód rywalizacyjno - kontrastowy: chce się drastycznie odróżnić od Manuela Pellegrini i raz na zawsze rozstrzygnąć spór o wyższości łysych nad włochatymi, lub na odwrót.

 

Powód zakładowo - honorowy: założył się, że Real nie kupi Kaki, Cristiano Ronaldo i Benzemy w tym okienku transferowym.

 

A Wy macie jakieś pomysły? No i przede wszystkim, jak Wam się podoba nowy image Pepa?

 

rybka

Łysy Pep...