10 powodów, dla których Marcin Gortat jest najfantastyczniejszym ciachem na świecie - oraz WYWIAD!

Ciachowa przygoda z Marcinem Gortatem w roli głównej trwa.

Dlaczego jest ciachem? Ciachowa przygoda z Marcinem Gortatem w roli głównej Marcin Gortat to nie tylko 211 cm wzrostu, 108 kilo żywej wagi i góra mięśni, ale także 48 ton uroku osobistego, trzysta dwadzieścia kilo poczucia humoru Po desperackim, acz nie do końca owocnym wyjeździe do Łodzi i magicznym spotkaniu z Gortatem w Warszawie przedstawiamy garść wniosków, które można wyciągnąć pod wpływem bliższego kontaktu z naszym człowiekiem w NBA. Dlaczego MG jest wyjątkowy? 1. Bo Marcin Gortat to nie tylko 211 cm wzrostu, 108 kilo żywej wagi i góra mięśni, ale także 48 ton uroku osobistego, trzysta dwadzieścia kilo poczucia humoru, pięćset funtów bezpośredniości, czyli po prostu kawał fajnego ciacha. 2. Bo jest sympatycznym, niezmanierowanym, wyluzowanym gościem, który - mimo olbrzymiej sławy i statusu największej chyba obecnie polskiej gwiazdy sportu - pozostaje sobą, a ''woda sodowa'' pojawia się w jego przypadku tylko w kontekście zwykłego pragnienia. 3. Bo słodko wygląda z dziećmi i świetnie się nimi zajmuje. Nie udawajcie, że Waszych serc nie wzrusza ten widok. Nas wzrusza i 4. Bo to pierwsza polska gwiazda takiego formatu w amerykańskiej lidze koszykówki - oby na długo, oby nie ostatnia. 5. Bo nikt mu nie podskoczy. Le Bron James próbował i co z tego wyszło? 6. Bo ma CC - czyli Ciachowe Ciało. Dziewczyny - on się przy nas przebierał. Do tej pory nie rozumiemy, co nas powstrzymało przed rzuceniem się na niego i zrobieniem mu zdjęć, wierzcie, że spędziłyśmy długie nocne godziny rozmyślając nad własnymi motywacjami. To się nazywa...dobre wychowanie? Czy jakoś tak... 7. Bo przy nim każda, nawet najwyższa dziewczyna. mogłaby bez problemu chodzić na najwyższych szpilkach. I czuć się jak mała, słodka kobietka. 8. Bo poznałyśmy jego mamę i jest przesympatyczna - nieśmiało wnioskujemy, że będzie idealną teściową dla tej szczęściary, której uda się usidlić Marcina. 9. Bo ma przystojnego menedżera Filipa Keniga.

Po desperackim, acz nie do końca owocnym wyjeździe do Łodzi i magicznym spotkaniu z Gortatem w Warszawie, dzisiaj garść wniosków, które można wyciągnąć pod wpływem bliższego kontaktu z naszym człowiekiem w NBA. Ale zaczniemy od rozmowy z gwiazdą NBA i konkursu. Zapraszamy.

 

 

Marcin Gortat dla Ciacha.net | wideo

 

 

 


Dlaczego MG jest wyjątkowy?

 

1. Bo Marcin Gortat to nie tylko 211cm wzrostu, 108 kilo żywej wagi i góra mięśni, ale także 48 ton uroku osobistego, trzysta dwadzieścia kilo poczucia humoru, pięćset funtów bezpośredniości, czyli po prostu kawał fajnego ciacha.

 

2. Bo jest sympatycznym, niezmanierowanym, wyluzowanym gościem, który - mimo olbrzymiej sławy i statusu największej chyba obecnie polskiej gwiazdy sportu - pozostaje sobą, a ''woda sodowa'' pojawia się w jego przypadku tylko w kontekście zwykłego pragnienia.

 

3. Bo słodko wygląda z dziećmi i świetnie się nimi zajmuje. Nie udawajcie, że Waszych serc nie wzrusza ten widok. Nas wzrusza i dołączamy Gortata do naszej galerii ciachowych tatusiów - choć on sam na razie do ojcostwa się nie rwie.

 

 

4. Bo zrobił sobie kiedyś to urocze zdjęcie:

 

 

5. Bo to pierwsza polska gwiazda takiego formatu w amerykańskiej lidze koszykówki - oby na długo, oby nie ostatnia.

 

6. Bo nikt mu nie podskoczy. Le Bron James próbował i co z tego wyszło?

 

 

 

 

7. Bo ma CC - czyli Ciachowe Ciało. Dziewczyny - on się przy nas przebierał. Do tej pory nie rozumiemy, co nas powstrzymało przed rzuceniem się na niego i zrobieniem mu zdjęć, wierzcie, że spędziłyśmy długie nocne godziny rozmyślając nad własnymi motywacjami. To się nazywa...dobre wychowanie? Czy jakoś tak...

 

8. Bo przy nim każda, nawet najwyższa dziewczyna. mogłaby bez problemu chodzić na najwyższych szpilkach. I czuć się jak mała, słodka kobietka.

 

9. Bo poznałyśmy jego mamę i jest przesympatyczna - nieśmiało wnioskujemy, że będzie idealną teściową dla tej szczęściary, której uda się usidlić Marcina.

 

10. Bo ma przystojnego menedżera, Filipa Keniga, któremu w pewnej mierze Ciacha zawdzięczają ten wywiad.

 

 

No właśnie, wywiad, którego Marcin udzielił nam mimo wielkiego zmęczenia i niekoniecznie sprzyjających warunków. Choć więc mogłybyśmy o zaletach naszego ulubionego koszykarza piać przez kilkanaście kolejnych stron, to zobaczcie jeszcze raz, jak zwierzał się Marcin Gortat.

 

 

Marcin Gortat dla Ciacha.net | wideo

 

 

 

Odpowiedzi na pytanie konkursowe przesyłajcie na adres: ciacha@g.pl. Do wygrania koszulka z własnoręcznym podpisem MG!