Romario aresztowany!

Co takiego zrobił? Problem raczej w tym, czego nie zrobił.

 

 

Wprawdzie 43-letni piłkarz lata swej chwały ma już za sobą (a były to lata znakomite: między innymi, zwycięstwo w 1994 roku z Canarinhos w mistrzostwach świata i rekord - choć nieoficjalny - 1000 bramek), jednak na emeryturze Brazylijczyk pokazał się z nieco innej, nienajlepszej strony.

 

Otóż były czołowy napastnik kuli ziemskiej, czy to przez roztargnienie, czy też przez nawał  obowiązków (tudzież z innych, bliżej nam nieznanych powodów) zapomniał zapłacić swej pierwszej żonie - Monice Santoro - alimenty na dwójkę ich dzieci -  Romarinho i Moniquinhę. Niestety, nie pierwsza to taka sytuacja (widać pamięć Romario jest wyjątkowo zawodna) i raczej nie jednostkowa - w sumie uzbierało się bowiem aż 17 850 euro zaległości. A jako że była żona piłkarza do spolegliwych nie należy i litować się nad swym eks nie zamierzała, to i sprawę od razu skierowała na policję. Ta natomiast, nieczuła na sławę Romario, bezceremonialnie zamknęła go w areszcie.

 

Rozumiemy oczywiście, że pamięć ludzka nie zawsze bywa doskonała i zapomnieć można o rachunku za telefon, o podlaniu kwiatków, ale aby zapomnieć o własnych dzieciach? Nieładnie, nieładnie, Romario. Mamy nadzieję, że to ostatni raz, zaś noc spędzona w areszcie, choć nieprzyjemna, nieco ową pamięć poprawi. Natomiast dzieciakom, w ramach rekompensaty, proponujemy jakąś ekstra zabawkę - na przykład  taką.

 

bint