Obama, ciacha, Biały Dom i Robert Warzycha

Czyli gracze Columbus Crew, na audiencji u prezydenta USA, a wszystko to doprawione polskim akcentem.

 

 

Obama, ciacha i Warzycha Gracze Columbus Crew na audiencji u prezydenta USA i polski akcent. Robert Warzycha, trener Columbus Crew poprowadził zespół do wygrania mistrzostw MLS, za co uhonorowany został pierścieniem mistrzowskim od samego Baracka Obamy. Columbus Crew to aktualni mistrzowie MLS, których trenuje Robert Warzycha. Polskie niegdysiejsze ciacho, które jednak i teraz prezentuje się dobrze, poprowadził Columbus do historycznego triumfu, za co uhonorowany został pierścieniem mistrzowskim od samego Baracka Obamy. Obama zaś otrzymał od zespołu koszulkę z numerem 44. Coraz bardziej lubimy Baracka Obamę. Okazuje się bowiem, że czterdziesty czwarty prezydent Stanów Zjednoczonych jest wielkim fanem futbolu. Tego właściwego, czyli piłki nożnej. Jego ulubiona drużyna to West Ham United, a kiedy tylko ma czas, ogląda mecze Premier League. Klęskę w Pucharze Konfederacji przebolał bardzo mocno i na spotkaniu z prezydentem Brazylii oświadczył, iż już nigdy nie pozwoli, aby Brazylia ograła USA 0:2. Jednak największymi piłkarskimi idolami Obamy są jego córki, które z pasją oddają się sportowi. Prezydent powiedział, że przyswoił sobie już dwie najważniejsze reguły młodzieżowego soccera. Po pierwsze: niezależnie od pozycji, na której grasz, wszyscy naraz rzucają się do piłki, po drugie: nigdy nie zapominaj o przekąsce w przerwie.

Columbus Crew to aktualni mistrzowie MLS, których trenuje Robert Warzycha. Polskie niegdysiejsze ciacho, które jednak i teraz prezentuje się całkiem-całkiem, poprowadził Columbus do historycznego triumfu, za co uhonorowany został pierścieniem mistrzowskim od samego Baracka Obamy. Obama zaś otrzymał od zespołu koszulkę z numerem 44.

 

Niezależnie od ciachowych poglądów politycznych (które streszczają się w zdaniu: Beckham królem, Torres na prezydenta, Ciacha Ministerstwem Rozbierania Sportowców, różowy na sztandary), coraz bardziej lubimy Baracka Obamę. Okazuje się bowiem, że czterdziesty czwarty prezydent Stanów Zjednoczonych jest wielkim fanem futbolu. Tego właściwego, czyli piłki nożnej. Jego ulubiona drużyna to West Ham United (nasz ulubiony aktor, to ten pan), a kiedy tylko ma czas, ogląda mecze Premier League. Klęskę w Pucharze Konfederacji przebolał bardzo mocno i na spotkaniu z prezydentem Brazylii oświadczył, iż już nigdy nie pozwoli, aby Brazylia ograła USA przegrywając 0:2. 

 

 

 

 

Jednak największymi piłkarskimi idolami Obamy są jego córki, które z pasją oddają się najciachowszemu ze sportów. Prezydent powiedział, że przyswoił sobie już dwie najważniejsze reguły młodzieżowego soccera. Po pierwsze: niezależnie od pozycji, na której grasz, wszyscy naraz rzucają się do piłki, po drugie: nigdy nie zapominaj o przekąsce w przerwie. No właśnie. Czas na przerwę: