Sportowy Alfabet Karima Benzemy: od A do Z

Nowy nabytek "Królewskich" na testach sprawnościowo-alfabetycznych u Ciach.

 

 

 

 

Algieria. Chłopak urodził się w Lyonie, aczkolwiek jego rodzice to algierscy emigranci. To może tłumaczyć jego dość oryginalną urodę.

 

Biel to bez dwóch zdań ulubiony kolor Karima. I choć ze względu na swoją bladą cerę (naszym skromnym, ciachowym zdaniem) niezbyt imponująco się w tym kolorze prezentuje, to on nie zważa na to i kiedy tylko może go przywdziewa. 


 

No to się chłopak kolorystycznie dopasował do nowego klubu.

 

Ciacho czy nieciacho? Nad odpowiedzią, na to wbrew pozorom arcytrudne i istotne pytanie, zastanawiałyśmy się już jakiś czas temu i z waszą bezcenną pomocą doszłyśmy do radosnego wniosku - Karim to jednak ciacho!

 

Debiut. O ile dla większości naszych zdolnych pieszczoszków wszelakie debiuty były niezmiernie radosne, szczęśliwe i nawet kończyły się piękną bramką, o tyle Karim rozpoczęcia przygody z reprezentacją Francji nie wspomina zbyt dobrze. Jego debiut w drużynie "Trójkolorowych" poprzez nieszczęsną i pechową kontuzję opóźnił się o całe dwa miesiące. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło - Francuz obok pana Henry czy pana Ribery'ego jest obecnie jedną z najjaśniej świecących gwiazd kadry narodowej.

 

Elegant. A teraz cenna rada, prosto od Ciach - Karim ponegocjujemy trochę z ''don Florentyno'', czy aby nie mógłbyś przywdziewać garnituru na meczach zamiast tradycyjnego trykotu. Wygoda być może średnia, ale za to jaki piorunujący efekt i rzesze fanek można przez to uzyskać. Ciacha do dziś cierpliwie czekają, kiedy znowu będą miały okazję zobaczyć cię w wyjściowym stroju, który, jak sprytnie spostrzegłyśmy, wyraźnie ci służy. Nieprawdaż, drogie Czytelniczki?

 

 

 

Foch. Niech nowy trener Realu ma się na baczności - nasze wiarygodne źródła donoszą, że Karim ma brzydki zwyczaj obrażania się na trenera - w razie posadzenia go na ławce, ciche dni gwarantowane.

 

Galacticos. Już na początku okienka transferowego Florentino Perez wyciągnął po niego swoje chciwe i zachłanne łapska wraz z grubym plikiem banknotów, na czego efekty nie musiałyśmy długo czekać - 1 lipca 2009 Karim oficjalnie został piłkarzem Realu Madryt, a Lyon na pocieszenie otrzymał ''skromne'' 35 mln euro. Marna pociecha po takie stracie, prawda dziewczyny?  

 

Hmmmmmm. Tyle tylko możemy z siebie wydusić spoglądając na tą przefantastyczną fotkę. No dobrze, może jeszcze coś dodamy: mmmm...

 

 
 

Interesujące fakty z życia - z teg,o co nam wiadomo i z tych materiałów, którzy podesłali nam nasi tajni szpiedzy, jasno wynika, że Benzema jest singlem! Obrączki na palcu nie posiada, a nawet więcej, od miesięcy nie widziano go z żadną dziewczyną. Dziewczyny, ruszajcie więc do boju! Piłkarz Realu Madryt stanu wolnego? Taka okazja może się nam nie trafić przez następne sto lat. P.S. I jakby co, to Karim woli brunetki.

 

Jego największa porażka - beznadziejna gra na Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii. Chłopak jeszcze przed ich rozpoczęciem typowany był na gwiazdę imprezy i wielką nadzieję reprezentacji "Trójkolorowych", która miała skutecznie poprowadzić drużynę do triumfów. Jak się skończyło? Karim na swoich młodych, ładnie umięśnionych barkach nie zdołał unieść tak wielkiej odpowiedzialności i pokładanych w nim nadziei. Wśród i tak słabej kadry, okazał się jednym z najgorszych zawodników na boisku. W sumie to rozumiemy -  ujrzenie po raz pierwszy w życiu Squadra Azzurra w pełnym, niesamowicie seksownym składzie może robić wrażenie. Piorunujące wrażenie.  

 

Król strzelców. Benzema został nim w ubiegłym sezonie, wprawiając w zachwyt wszystkich fanów Ligue 1 i zdobywając aż 30 goli.  

 

Liga Mistrzów. Francuz ów słynny ''international level'' osiągnął w dość młodym wieku i już jako zdolny 18-latek w meczu Champions League zdobył bramkę. Co ważne, swoją pierwszą bramkę w oficjalnym meczu. Niezły początek.  

 

Marzenie. Nie wiemy, czy to czyste lizusostwo względem nowego pracodawcy, czy po prostu nader szczęśliwy zbieg okoliczności, ale Karim wyznał niedawno światu, że od dziecka jego marzeniem była gra w barwach ''Królewskiego'' Realu. Zazdrościmy łatwości w spełnianiu własnych pragnień, panie Benzema.  

 

Numer. Przez całą swoją karierę piłkarską, numery na jego plecach zmieniały się z dużą częstotliwością - nawet zwykle mało spostrzegawcze w tym aspekcie Ciacha zaobserwowały pewne innowacje. Była 19, 9 a nawet 10. Z jakim zagra na Santiago Bernabeu? Mówi się, że w razie odejścia Klaasa Jana Huntelaara będzie to znów 19.  

 

Olympique Lyon. Urodził się w Lyonie, więc nic dziwnego, że jak każdy tamtejszy dzieciak marzący o wielkiej piłkarskiej karierze uczęszczał do jego słynnej szkółki. A w samej drużynie już tak mu się spodobało, że nawet po zdobyciu niezbędnego podstawowego piłkarskiego wykształcenia postanowił pozostać w ''Les Gones'', gdzie w sumie spędził 8 lat, zdobywając przy tym aż cztery razy mistrzostwo Francji 

 

Pół torsu. Może i nie tak imponujący jak Aitora Ocio, może i nie tak opalony jak Cristiano Ronaldo, ani nawet w połowie tak umięśniony jak Davida Beckhama. Ale klata to klata, narzekać nie powinnyśmy. Możemy mieć tylko cichą nadzieję, że towarzystwo nowych kolegów z szatni wpłynie pozytywnie na częstotliwość eksponowania torsu. Tym razem już w pełni okazałości...

 



Ronaldo. Nowy kolega z nowego klubu Benzemy, znany powszechnie z zapatrzenia we własną opaloną osobę, co ciekawe, wyraził swój szczery podziw wobec francuskiego snajpera. - Benzema to fantastyczny gracz - wyznał CR9, po czym jeszcze bardziej komplementował swojego przyszłego partnera z ataku, zakańczając wielce optymistycznym akcentem, gdy oznajmił: -Wspaniałą zabawą będzie występowanie u jego boku. Chyba się wzruszyłyśmy, ma ktoś chusteczkę? A tak serio, to skoro nawet sam Cris chwali piłkarza, to coś musi być na rzeczy. Karim musi mieć potencjał - możliwe, że nie tylko taki imprezowo-żelowy.  

 

Skromny. Wszyscy trenerzy Karima powtarzają, że zawsze elementem wyróżniający go spośród pozostałych graczy była niezwykła i ujmująca, jak na tak utalentowanego piłkarza, skromność. Nie chcemy być złymi prorokiniami, ale już przyjmujemy zakłady, jak długo, grając w wielkim, galaktycznym Realu z C.Ronem w składzie, woda sodowa nie zacznie mu uderzać do głowy. Miesiąc? Kto da więcej?

 

Transfer. Trzeba przyznać, że już od zimowego okienka transferowego Karim miał niezłe wzięcia, a jego pozyskaniem od dawna interesowali się włodarze wielkich europejskich klubów - Manchester United, Barcelona, Chelsea, Inter Mediolan, a nawet AC Milan chciały mieć w swojej drużynie zdolnego Francuza. Ten jednak z sentymentu, a może podziwu dla Crisa czy Kaki, wybrał Madryt.

 

Udane ujęcie. Karim, po długich godzinach wzdychania i litrach wydzielonej śliny, jednogłośnie stwierdziłyśmy - oto twoje najlepsze zdjęcie w całej, długiej karierze piłkarskiej.  



Walka. Kidy tylko nieprzeciętny talent Benzemy do piłki nożnej został dostrzeżony, do walki o zgarnięcie zdolnego chłopaka do swojej kadry ruszyły reprezentacje Algierii i Francji. Karim jednak po dłuższym zastanowieniu grzecznie odmówił przedstawicielom z kraju pochodzenia swoich rodziców i z entuzjazmem przyjął powołanie do "Trójkolorowych" od Raymonda Domenecha. Ha! Też byśmy podobnie wybrały, choć my pewnie ze względu na Thierry'ego Henry.  

 

Zinedine Zidane. Inaczej być nie mogło: Benzema jako Francuz, z pochodzenia Algierczyk, piłkarz a na dodatek zdolny, został entuzjastycznie okrzyknięty (którym to z kolei?) "Nowym Zidane'm". Choć teraz pewnie musimy przyznać, że on wśród innych kandydatów najbardziej zasługuje na to miano. Wszak gra obecnie w Realu Madryt.

 

Marina