Łukasz Kadziewicz wraca do kadry!

Na najbliższy dwumecz z Finlandią  uściślając.

 

 

Uściślając jeszcze bardziej, Łukasz w szerokiej kadrze na tegoroczną Ligę Światową jako jeden z nielicznych graczy podstawowego składu był cały czas, ale póki co, nie miał okazji wystąpić w żadnym meczu. Najbliżej tego, jakże przez nas wyczekiwanego, powrotu był podczas spotkań z Brazylią w Łodzi, gdzie siatkarz znalazł  się w składzie meczowym, ale ostatecznie nie zagrał, gdyż  odnowiła mu się kontuzja stawu skokowego. Staw rzeczony ma już  się na tyle dobrze, że Łukasz prawdopodobnie znajdzie się  w składzie na kończące rozgrywki grupowe spotkania z Finlandią  w Bydgoszczy. I miejmy nadzieję, że jego piękne nogi staną gdzieś poza kwadratem rezerwowych.

 

Miałyśmy dodać w tym miejscu, że obecność Łukasza w składzie osłodziłaby nam nieco ewentualną  porażkę, ale postanowiłyśmy wstrzymać ten defetyzm i nie dopuszczać  do siebie takich nieprzystojących prawdziwym fankom myśli. Tym bardziej, że polscy siatkarze zapowiadają srogi rewanż na Finach, nawet jeśli szanse na awans do turnieju finałowego w zasadzie już nie istnieją. Krzysztof Ignaczak, na przykład, stwierdza, że wszystkie wymagające wyciągnięcia wnioski z porażek w Tampere zostały już  wyciągnięte i zmotywowani Polacy w Bydgoszczy pokażą na pewno lepsza siatkówkę.

 

Krzysztofa Ignaczaka trzymamy za słowo, a za trenera Castellaniego kciuki, by podjął jedyne słuszne decyzje kadrowe.

 

ruby blue