Michael Phelps bije kolejny rekord świata

W momencie, kiedy mówiono, że nie można ZAWSZE wygrywać. Cóż, chyba jednak niektórzy to potrafią.

 

 

Po serii lądowań na drugim miejscu podium , złoty Phelpsik, jakiego znamy z Pekinu, wydaje się nareszcie wracać do szczytu swojej formy. We wczorajszych zawodach odbywających się w ramach amerykańskich mistrzostw kraju w Indianapolis, Michael nie tylko jako pierwszy dopłynął do ''mety'' na 100 m motylkiem, ale także pobił kolejny już - który, nie zliczymy - rekord świata.

 

Wzruszający to widok, a my po raz kolejny musimy zadumać się nad fenomenem amerykańskiego pływaka, który chyba jednak faktycznie ma skrzela ukryte głęboko pod pływacka lycrą. Bo rozmiar stopy 47,5 niczego jeszcze nie wyjaśnia (nasz niegdyś ukochany pływak, Ian Thorpe, mógłby być równie dobrze brany za nowe wcielenie Yeti, czyli Wielkiej Stopy - nosi buciki numer 52).