Michael Ballack na wimbledońskim turnieju

Naszym zdaniem, jeden z najgorzej ubranych piłkarzy w dziejach. Zgadzacie się?

 

 

Wzorzyste koszule może i dodają kolorytu miejskim krajobrazom, ale chyba nie taki efekt chce się zwykle wywołać swoim strojem. Niemiecka frywolność późnego RFN-u to coś, czemu zdecydowanie mówimy: "nie".

 

A partnerka Michaela, Simone, też może powinna pomyśleć o zmianie. Jeśli nie upodobań męża, to chociaż fasonu kurtki, którą nosi.

 

A może to i dobrze, że nie wszyscy powierzchownie przejmują się modą. Dzięki takim zbrodniom wiemy, co ma prawdziwa wartość estetyczną.