Zagadka dnia: który z polskich siatkarzy jest nieśmiałym introwertykiem?

I ma to trochę nawet wypisane na twarzy.

 

 

Oficjalna strona PlusLigi przeprowadza cyklicznie wywiady pod hasłem "krótka piłka", z których dowiedzieć możemy się o naszych siatkarzach nieco więcej niż tylko jakże interesujący zasięg w bloku lub  w ataku i nie wiadomo w czym jeszcze posiadają. Za sprawą, między innymi, tego cyklu jesteśmy na bieżąco w poszukiwaniach dziewczyny przez wiecie-kogo. Tym razem, wczytać możemy się w zwierzenia zawodnika, z sympatii do którego zdradziłyście się przy okazji przeprowadzonego przez nas niegdyś plebiscytu. Grający na pozycji środkowego (potraktujcie to jako pierwszą podpowiedź) w naszej kadrze wyjawia, że impulsywność stanowczo nie jest jego cechą a wszelkie boiskowe niepowodzenia i porażki tłumi w sobie. Ot, klasyczny introwertyk.

 

Castingu na dziewczynę też  w tym przypadku niestety żadnego nie będzie, bo spytany o kobietę  swoich marzeń, prosi o przejście do kolejnego pytania. Co więcej, wśród rzeczy/osób które zabrałby ze sobą na bezludną, wyspę towarzyszkę płci żeńskiej wymienia dopiero na trzecim miejscu. Zdradza przy okazji, że nie jest to w jego przypadku wyidealizowany konstrukt, a konkretna kobieta z krwi i kości. Co zatem zabrałby ze sobą na niezamieszkaną wyspę ów zagadkowy ktoś, jeśli nie kobietę? W pierwszej kolejności byłaby to piłka do siatkówki, poza którą to dyscypliną nasz dzisiejszy delikwent świata tudzież alternatywy dla siebie nie widzi. Ponadto byłby to komputer, od którego siatkarz, jak sam twierdzi, jest uzależniony. Ze szczególnym naciskiem na gry sieciowe, których w dalszym ciągu nie jest w stanie sobie odmówić.

 

To co, jakieś propozycje?

 

ruby blue