Sport.pl

Joe Cole ekspertem od mody

- Oprócz Lamparda wszyscy ubierają się do niczego. Lampsy ma styl, nawet w różowym podkoszulku. Reszta to  badziew - mówi dziś z rozbrajającą szczerością facet, który ma na głowie przedziałek a la Adolf Hitler, któremu się publicznie pokazywać w kraciastych majtkach lub w fryzurze ''na zero'' (błąd z racji rozmiarów czaszki) i którego WAG notorycznie publicznie przechadza się w dresach. Czy możemy mu ufać?

 

 

 

 

 

Nie można się jednak z Joey'em nie zgodzić w kwestii stylizacji ''cebula zamiast głowy'' Maloudy przy okazji półfinałów Ligi Mistrzów.  Jeszcze raz przywołajmy ten najzabawniejszy, zdaniem Cole'a, moment sezonu.

 

 

Mimo pewnych zastrzeżeń, miniaturowego - szczególnie w porównaniu z klubowymi kolegami - gracza Chelsea nie przestajemy darzyć sporą sympatią. Tym bardziej, że podzielamy jego zafascynowanie idealnym pod wieloma względami Frankiem Lampardem. Nie mów, że nic do niego nie czujesz, Joe. Choć może faktycznie nie mów - John Terry może poczuć się zazdrosny, a wówczas nie chciałybyśmy być w Twojej skórze.

Więcej o: