Sport.pl

Z cyklu piłkarze na wakacjach: Rio Ferdinand

Który właśnie dołączył do fanklubu kolorowej tęczy imienia Cristiano Ronaldo.

 

 

Ronaldo ikoną mody i źródłem inspiracji? Niestety, wygląda na to, że tak właśnie jest. Wprawdzie nie od dziś wiedziałyśmy, że Cristiano ma rzesze fanów, bacznie śledzących każdy jego ruch i starających się do niego upodobnić, ale tego, że takowych wielbicieli ma również w swoim byłym/obecnym klubie - Manchester United - jednak się nie spodziewałyśmy. Niesłusznie. Wystarczy bowiem przyjrzeć się wakacyjnym poczynaniom Rio Ferdinanda, by dostrzec, jak wielki wpływ Portugalczyk wywarł na swoim koledze (mamy tylko nadzieję, że jest to  stan przejściowy).

 

Otóż Rio, przebywający obecnie w Izraelu, a dokładnie w Tel Avivie, ubrał się w coś, czego nie powstydziłby się chyba tylko Cristiano. Wprawdzie spodenki, nieco może przykrótkie i troszkę nazbyt obcisłe już nas nie zaskoczyły - do złudzenia bowiem przypominają te, które C-Ron nosił na wakacjach we Włoszech (choć w innym kolorze) - ale góra zdecydowanie przebiła nawet ronaldowe kwiatki. Zamiast dopasowanej koszulki, która w tej sytuacji wydaje się szczytem jakiejkolwiek tolerancji, Rio założył ...hmmm... górę od stroju kąpielowego swojej dziewczyny (mamy nadzieję, że ona nie opala się w jego kąpielówkach)?

 

Wakacje oczywiście wakacjami, ale strój Rio trudno wytłumaczyć urlopem czy nawet zbyt intensywnym słońcem. No może tylko ostentacyjną deklaracją sympatii, tudzież tęsknotą za odchodzącym kolegą. Oby tylko owa nostalgia nie udzieliła się pozostałym kolegom, gdyż widoku Wayna Rooneya / Tomka Kuszczaka, paradującego w podobnym stroju, mogłybyśmy nie zdzierżyć.

 

bint

Więcej o: