Innego końca świata nie będzie: Cristiano Ronaldo i Paris Hilton

Właściwie to nie jesteśmy ani trochę zaskoczone. Może jedynie tym, że stało się to dopiero teraz... Jeśli jednak "ja wiedziałem, że tak będzie" Wam nie wystarcza i chcecie znać wszystkie pikantne szczegóły, kliknijcie w "więcej". Na własną odpowiedzialność.

 

 

Ronaldo i Paris Hilton Właściwie to nie jesteśmy ani trochę zaskoczone Paris Hilton spędziła noc z Cristiano Ronaldo. Najpierw bawili się w klubie My House w Hollywood, a potem spotkali się w apartamencie hotelowym celebrytki Jak widać marzenia się spełniają. Szkoda tylko, że nie nasze, a Cristiano, który już rok temu deklarował, że chce spędzić noc z Amerykanką. Jak wszystkie fanki Crisa zapewne wiedzą przebywa on właśnie za oceanem, gdzie bawi się wyśmienicie oblewając swój coraz bardziej prawdopodobny transfer do Realu Madryt. A jak się już jest w Hollywood, to przecież nic prostszego, jak trafić na rozbawioną i żądną krwi przygód Paris Hilton.Tak więc najsłynniejsza dziedziczka i najsłynniejszy piłkarz (z tych używających żelu) spotkali się w luksusowym klubie My House i jak to się ładnie mówi: "od razu między nimi zaiskrzyło". Naoczny świadek opowiada: "Oni po prostu zjadali swoje twarze... W pewnym momencie Cristiano wziął butelkę szampana między nogi, a Paris zaczęła ja odkorkowywać". Około 2.00 w nocy Paris wraz z siostrą opuściły klub udając się do swojego apartamentu, zaś Cristiano dołączył do nich nieco później, po krótkiej wizycie w swoim hotelu (wiecie, poprawić żel, wydepilować nogi, umyć zęby). Czy pisałyśmy już, że rachunek na 20 tysięcy dolarów uregulował nasz hojny Portugalczyk? Cris i Paris spędzili podobno upojną noc, i jak określiła to sama Hilton: "chemia pomiędzy nami jest wprost elektryzująca". Elektryzująca chemia bardziej pasuje nam na fizykę i śmiemy twierdzić, że właśnie fizyka odgrywała tu główną rolę. Sama Hilton opowiada wszem i wobec jak bardzo jest zakochana i jak dobrze bawi się w towarzystwie naszego Żelika.

Jak widać marzenia się spełniają. Szkoda tylko, że nie nasze, a Cristiano, który już rok temu deklarował, że chce spędzić noc z Amerykanką. A ponieważ nasz ukochany miś Haribo nie zwykł rozmieniać się na drobne, sięgnął od razu po pierwszoligową celebrytkę. Znacie to uczucie? Kiedy dwójka Waszych znajomych zaczyna się spotykać, a Wy wiecie od razu, że byli sobie przeznaczeni? My tak mamy w przypadku Paris i Cristiano. Ona będzie mogła korzystać z usług jego fryzjerów, on pożyczać jej depilator i może w zamian za to, wreszcie uświadomi ją, że Paryż, to także stolica Francji. 

 

Ale przejdźmy do konkretów, czyli do nagich faktów. Jak wszystkie fanki Crisa zapewne wiedzą przebywa on własnie za oceanem, gdzie bawi się wyśmienicie oblewając swój coraz bardziej prawdopodobny transfer do Realu Madryt. A jak się już jest w Holywood, to przecież nic prostszego, jak trafić na rozbawioną i żądną krwi przygód Paris Hilton.Tak więc najsłynniejsza dziedziczka i najsłynniejszy piłkarz (z tych używających żelu) spotkali się w luksusowym klubie My House, i jak to się ładnie mówi: "od razu między nimi zaiskrzyło". Naoczny świadek opowiada: "oni po prostu zjadali swoje twarze... W pewnym momencie Cristiano wziął butelkę szampana między nogi, a Paris zaczęła ja odkorkowywać". Około 2.00 w nocy Paris wraz z siostrą opuściły klub udając się do swojego apartamentu, zaś Crstiano dołączył do nich nieco później, po krótkiej wizycie w swoim hotelu (wiecie, poprawić żel, wydepilować nogi, umyć zęby). Czy pisałyśmy już, że rachunek na 20 tysięcy dolarów uregulował nasz hojny Portugalczyk?

 

 

 

 

Cris i Paris spędzili podobno upojną noc, i jak określiła to sama Hilton: "chemia pomiędzy nami jest wprost elktryzująca". Elektryzująca chemia bardziej pasuje nam na fizykę i śmiemy twierdzić, że właśnie fizyka odgrywała tu główną rolę. Ronnie opuścił apartament dziedziczek około 5.00 rano, z szerokim uśmiechem. Cieszył się, że już wychodzi?

 

 

 

 

Tymczasem na tym się nie skończyło i znajomość zdaje się kwitnąć. Sama Hilton opowiada wszem i wobec jak bardzo jest zakochana i jak dobrze bawi się w towarzystwie naszego Żelika.

 

 

A teraz na poważnie: wszystkim fankom Crisa składamy naprawdę najszczersze kondolencje. Zanim jednak zaczniecie pisać w komentarzach co sądzicie o Paris Hilton, sprawdźcie, co na ten temat mówi wikipedia...