Puchar Konfederacji - zabawa z dawna oczekiwana

Do czego służy Puchar Konfederacji i z czym go się je? Ano je się z ciachami, a służy do zapewnienia nam minimum egzystencjalnego w przerwie między rozgrywkami piłkarskimi. To minimum może się zresztą okazać nie takie minimalne, jako, że w turnieju tym grają (teoretycznie) najlepsze reprezentacje świata, a co najważniejsze dla nas - ekipy Włoch, Hiszpanii i Brazylii. Mniam. Oblizywanie czas zacząć.

 

 

Puchar Konfederacji Do czego służy Puchar Konfederacji i z czym go się je? W Pucharze Konfederacji grają najlepsze reprezentacje a co najważniejsze ekipy Włoch, Hiszpanii i Brazylii. Turniej odbywa się w RPA. Potrwa do 28 czerwca. W turnieju Puchary Konfederacji grają najlepsze reprezentacje świata a co najważniejsze dla nas - ekipy Włoch, Hiszpanii i Brazylii. Turniej odbywa się w Reprezentacji Południowej Afryki. Zaczyna się w niedzielę, potrwa do 28 czerwca. W tym roku, w rolach głównych występują: 1. Reprezentacja Włoch - miłościwie nam panujący mistrzowie świata, którzy już od jakiegoś czasu intensywnie przygotowują się do występów. Włoskich ciach nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Jednak na wszelki wypadek, jakby ktoś wciąż myślał, że grają tam dinozaury pamiętające Pelego, donosimy: do kadry dołączył osiemnastoletni Davide Santon. Tak, ten sam nawrócony przez De Speszial Łana. 2. Reprezentacja Hiszpanii. Mistrzowie Europy, ciacha nad ciachami i najpiękniej rozciągająca się drużyna świata. 3. Reprezentacja Brazylii. Niepodzielni władcy Ameryki Południowej z kraju kawy, Copacabany i opalonych na złoto ciach. W pozostałych rolach: reprezentacje, których nie wspominamy najlepiej, czyli RPA i Irak, oraz warte eksplorowania estetycznego drużyny Nowej Zelandii, Egiptu i USA. W Pucharze Konfederacji zespoły są podzielone na dwie grupy. W grupie A zmierzą się RPA, Irak, Nowa Zelandia i Hiszpania (chyba nie musimy mówić, kto jest naszym faworytem?). W grupie B, która zapowiada się nieco ciekawiej, USA, Włochy, Brazylia i Egipt. Niech zwycięży ładniejszy!

Turniej odbywa się oczywiście w Reprezentacji Południowej Afryki.Zaczyna się w niedzielę (w smutną, trzecią rocznicę meczu Polski z Niemcami na Mistrzostwach Świata a.d. 2006), potrwa do 28 czerwca. Jeśli chcecie sobie przypomnieć jak bywało w poprzednich edycjach, to zapraszamy tutaj, zaś w tym roku, w rolach głównych występują:

 

 

1. Reprezentacja Włoch (oklaski, fanfary) - miłościwie nam panujący mistrzowie świata, którzy już od jakiegoś czasu intensywnie przygotowują się do występów. Włoskich ciach nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, ale na wszelki wypadek, jakby ktoś wciąż myślał, że grają tam dinozaury pamiętające Pelego, donosimy: do kadry dołączył osiemnastoletni Davide Santon. Tak, ten sam nawrócony przez De Speszial Łana.

 

 

 

 

2. Reprezentacja Hiszpanii. Mistrzowie Europy, ole!, ciacha nad ciachami i najpiękniej rozciągająca się drużyna świata.

 

 

 

3. Reprezentacja Brazylii. Niepodzielni władcy Ameryki Południowej z kraju kawy, Copacabany i opalonych na złoto ciach. 

 

 

W pozostałych rolach: reprezentacje, których nie wspominamy najlepiej - czyli RPA i Irak, oraz warte eksplorowanie estetycznego drużyny Nowej Zelandii, Egiptu i USA.

 

Zespoły są podzielone na dwie grupy. W grupie A zmierzą się RPA, Irak, Nowa Zelandia i Hiszpania (chyba nie musimy mówić, kto jest naszym faworytem?), w grupie B, która zapowiada się nieco ciekawiej - USA, Włochy, Brazylia i Egipt.

 

Pierwsze mecze już w niedzielę - najpierw starcie naszego pogromcy RPA z naszym półpogromcą Irakiem, a następnie Nowej Zelandii z Hiszpanią. Zacieramy ręce nie mogąc się doczekać, no i oczywiście o wszystkim będziemy Wam donosić na bieżąco. I niech zwycięży ładniejszy!

 

p.s. A jeśli brakuje Wam polskich akcentów, to zgadnijcie, kto znalazł się w składzie sędziowskim?

 

 

rybka