Sport.pl

A świętowaniu nie było końca, czyli podsumowanie mistrzowskiego weekendu

Jak obiecałyśmy w piątek, tak dotrzymujemy słowa w poniedziałek. Mistrzostwa Anglii, Włoch i Hiszpanii rozdane, ciacha oblane szampanem, confetti rozsypane. Cristiano Ronaldo dziennikarzem, Jose Mourinho wzruszony, a ciacha z Barcelony uhonorowane. Te, i inne atrakcje weekendu, prosto z miejsca zdarzenia - tylko na Ciachach.

 

 

Trzy zespoły mogły zdobyć w ten weekend mistrzostwo i trzy je zdobyły. Satysfakcję mąci nieco fakt, iż zrobiły to bez specjalnego wysiłku. Manchester bezbramkowo zremisował z Arsenalem, za Inter i Barcelonę całą robotę odwaliły Milan i Real usłużnie przegrywając odpowiednio z Udinese i Villarealem. Tym sposobem stało się to, co miało się stać i co wiadomo było niemal od początku: Manchester w Anglii - po raz trzeci, Inter we Włoszech - po raz czwarty, Barcelona w Hiszpanii po dwuletniej przerwie - inaczej chyba być nie mogło. Dyskretnie tłumiąc ziewanie i serdecznie gratulując zwycięzcom, przedstawiamy Wam radosne fotki i filmiki, pełne szału radości, braterskich uścisków, ekstatycznych okrzyków i gołych klat. I równie dyskretnie ocieramy łzy wzruszenia.

 

1.Manchester. Cristiano jako dziennikarz, Anderson jako krnąbrny interlokutor, zapach szatni i duuuużoooo szampana:

 

 

 

 

Plus klasyczny wyciskacz łez:

 

 

 

 

2.Inter Mediolan. Kiedy Jose idzie spać, budzą się demony... I zamiłowanie do przebieranek. Choć Jose zabronił, świeżo upieczeni porażką Milanu mistrzowie Włoch wybrali się na nocny spacer do miasta. Peruki, flagi, Argentyna - to motywy przewodnie świętowania według Nerazzurich.

 

Najpierw jednak wybuch radości nastąpił w ośrodku treningowym Interu, i sam Speszial Łan dał się ponieść emocjom:

 

 

 

 

a potem piłkarze "poszli w miasto":

 

 

 

 

3. Barcelona. Skromni. Po porażce Realu z Villarealem, na swój mecz z Mallorcą Barcelona wychodziła już jako mistrz Hiszpanii. Z tego tytułu uhonorowana została tradycyjnym "pasillo" - pasażem honoru. Z szampana i oblepionych nim koszulek jednak na razie nici, tajnych filmików z szatni też jeszcze nie mamy, ale na pewno będziemy mieć. Oficjalne świętowanie tytułu przez Barcę odbędzie się w sobotę na Camp Nou, po meczu z Ossasuną.

 

 

 

 

A za tydzień, może dwa, kolejna porcja mistrzowskich emocji. Zostańcie z nami!

 

rybka

Więcej o: